Aktywne Wpisy

Riannon86 +2
Piszę sobie z naprawdę przystojnym mirkiem (solidne 8/10), ogarnięty z bardzo dobrym wykształceniem, dobrą pracą, zaangażowany w rozmowę, dużo pisze, wypytuje, sprawia autentycznie zainteresowanej moją osobą. I ni z gruszki, ni z pietruszki, między zdaniami:
W profilu nic, zero, null, nada! (╯°□°)╯︵ ┻━┻
#tinder #logikaniebieskichpaskow #ojcowie #zalesie
W profilu nic, zero, null, nada! (╯°□°)╯︵ ┻━┻
#tinder #logikaniebieskichpaskow #ojcowie #zalesie
tomwick55 +14





https://myanimelist.net/anime/25537/Fate_stay_night_Movie__Heavens_Feel_-_I_Presage_Flower
Heaven's Feel :
1. Presage Flower
2. Lost Butterfly
3. Spring Song
Obejrzane. Tak zastanawiam się co by tu sensownego napisać, żeby przypadkiem nie walić spoilerami na lewo i prawo, a jednak jakoś ugryźć temat. Ciężka sprawa.
Jeżeli chodzi o pierwszy film, to po obejrzeniu go, zwątpiłem. Naprawdę czekałem tyle lat na... to? Przedziwna konstrukcja, absolutnie wymagająca obejrzenie wcześniej UBW. Mnóstwo cięć i przeskoków. Sporo chaosu i odhaczanie kolejnych wydarzeń po łebkach. Najlepsze porównanie jakie przychodzi mi do głowy to skipowanie części wspólnej ścieżki w VNce, żeby dojść do nowego rozgałęzienia. Dopiero w drugiej połowie narracja się stabilizuje, ale ogólne wrażenie jest takie sobie. To jest całkiem dobry film i w ogóle, ale apetyt był przeogromny, a ja dostałem przekąskę.
A potem przychodzi Lost Butterfly i generalnie zmiata wszystko z planszy. Przeskok jest spektakularny absolutnie we wszystkim, od jakości animacji po wciągające jak bagno wydarzenia. Aż ręce świerzbią, że nie można się podzielić wrażeniami, bo spoilery. Oh well.
A jeżeli Lost Butterfly zmiótł z planszy, to Spring Song wysadza planszę razem z całą dzielnicą. Ten film to czysta pornografia. Takich scen akcji nie widziałem nigdzie. A gdy towarzyszy im muzyka Yuki Kajiury, to mamy dzieło kompletne. Oczy zmieniały się w pięciozłotówki regularnie. Za to ucierpiała spójność. Odnoszę wrażenie, że ostatni film może być w kilku miejscach mocno niezrozumiały dla osób nie znających ścieżki z VNki. Szczególnie dotyczy to zakończenia. Znaki zapytania nad głowami gwarantowane. Domyślam się, dlaczego akurat było parcie na to zakończenie - ma to być ukoronowanie całej trylogii. Czy najlepsze? Raczej nie. Ale nie mogło być inaczej. Przy takim Mind of Steel siedziba Ufotable spłoneła by niczym KyoAni przed ostatnią nutką muzyki w napisach końcowych xD Tak więc nie było innej opcji.
A czy całość sumarycznie to dobra adaptacja? Raczej tak, ale na pewno będą malkontenci. Ledwo co liźnięty Angra Mainyu, Rider będąca centralną postacią ścieżki pląta się po drugim planie( tutaj malkontentem będę ja), sporo rzeczy ominiętych lub ledwo nakreślonych. Zmieszczenie tak potężnej ilości materiału w trzech filmach nie mogło wyglądać inaczej. Ale to co zostało wybrane zrealizowane zostało tip top. Są nowe autorskie sceny przebijające nowelkę. Muszę przyznać - postarali się #!$%@?.
Jestem w 100% przekonany, że ten tytuł został już natychmiastowym klasykiem chińskich bajek. Za dwadzieścia lat na jakichś forach anime boomerzy będą mówić "nie oglądaj tych gówien co teraz lecą synku, dupnij sobie Heaven's Feel" tak jak teraz mówimy dupnij se Bebopa. Lekki falstart z pierwszym filmem, a potem już tylko jedno wielkie 10/10. Jeżeli komuś z Fate najbardziej podobało się Zero, to spodoba mu się też HF jest mu zdecydowanie najbliższe. Historia typu gówno uderza w wiatrak, a nie takie tato chce zostać bohaterem, jak to było w UBW.
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
A ty przychodzisz
Komentarz usunięty przez moderatora
Uważam że można by było lekko przedłużyć każdy film o te nie wiem, 20? minut i dopowiedzieć, końcówka będzie dla kumatych w VNce bo już ludzie się pytają o co chodzi z wiesz kim.
Znaczy się, jak na to że mieli do dyspozycji TRZY filmy to i tak wyszło bardzo dobrze. Zajebiście? chyba nie, no ale taki jest już fejt i pisanie Nasu.
Był serio moment że naprawdę sceny z Sakurą w końcówce trójki... damn, już miałem atak feelsów i to, co mówił Shirou, mimo, że wiedziałem, to i tak robiło
Absolutnie podzielam to zdanie, ale obawiam się, że nie będzie już drugiego Petera Jacksona, któremu pozwolą trzymać widza w kinie bite 10 godzin na maratonie trzech filmów xD
@Thachii: weż zapodaj listę skoro tak wymagający jesteś. Z chęcią coś podłapię.