Wpis z mikrobloga

Przemyslalam wszystko. Tak jak pisalam kilka dni temu, psycholog kazal mi pomyslec nad tym gdzie chcialabym byc i jak mogę tam dotrzec (opracowac plan). Przyszlam do niego z problemem tykajacego zegara biologicznego. Nie chce miec dzieci, ale wiem ze muszę, bo mam ograniczony czas. Boje się zostac silna i niezalezna 30+. W sumie, bycie silna i niezalezna w tym wieku nie jest takie złe, ale dla kobiety to juz ostateczny dzwonek na rodzinę, faceci nie chcą spotykac sie z takimi kobietami. Gorzej jak bede silna niezalezna 50+... A w koncu stane się slaba i zalezna od obcej opiekunki osob starszych w wieku 60+.
Tak czy inaczej, stwierdzilam ze moich marzen o rodzinie nie da się spełnić bo jestem damskim przegrywem. Samica beta, ktora co najwyżej bedzie miala dziecko i zostanie samotna madka (ta opcja odpada), albo bede miala "rodzinę" i bede musiala zapieprzac na 3 etaty. (to tez odpada)
Pozostaje mi bycie silna, niezalezna i samotna kobietą, ktora (jezeli sie poszczesci) kupi sobie male mieszkanko a na starosc przygarnie do niego studentke na stancję, zeby mnie ktoś chociaz znalazl jak juz umrę.
#przegryw #rozowepaski #zwiazki #rodzina
  • 16
  • Odpowiedz
@sezonandrzeja: masz rację, kobieta nawet jak jest 1/10 to zawsze się znajdzie jakiś mężczyzna z przedziału 1-3/10, który w akcie desperacji zwiąże się z taką kobietą
  • Odpowiedz
@DzikaMrowka: może, ale w porównaniu do typów to macie na tym polu zdecydowanie łatwiej. Myślę, że gdyby różowy pasek, który uważa się za przegrywa, mógł tydzień pozyć jako prawdziwy, niebieski przegryw to więcej by nie nadużywal takich określeń ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@DzikaMrowka: Przemijanie ehh...to jest generalnie trudny temat. Sam sobie z tym nie za bardzo radzę. To chyba jedna z niewielu przypadłości na którą nie znalazłem lekarstwa. Czas jest tak nieubłagany, cierpliwy systematyczny zabójca. Przeżywam to podwójnie gdyż mam naprawdę zajebiste życie. Każdą sekundę chciałbym dzielić na trzy. Były oczywiście lata niedoli i płacenia frycowego, ale teraz jest idealnie. Nie jestem wielkim bogaczem ani niewiadomo kim, zwykły kierowca ciężarówki, ale żyje
  • Odpowiedz
@typniepopkorny: nie mam adoratorow. Z reszta, nawet gdybym miala to pozostaje i tak albo zostanie samotna madka, albo madka na 3 etaty z wizją ze facet i tak mnie zoatawi lub bedzie ze mna bo mu wygodnie.
Nie dla kobiety-przegrywa szczesliwa rodzina.
  • Odpowiedz
Nie wierzę, że jako kobieta nie masz adoratorów.


@typniepopkorny: Źle to odczytujesz, jak kobieta pisze, że nie ma adoratorów to oznacza, że nie ma adoratorów w postaci dynamiczniaków 8/10 z pensją 15k, autem z salonu i wlasnym mieszkaniem
  • Odpowiedz
@DzikaMrowka: sam byłem w podobnej relacji z laską która miała takie same problemy jak ty. wszystko zależy od twojego charakteru jesli masz wyjątkowo ciężki, to krótko mówiąc masz #!$%@?. wygląd etc w pewnym wieku też nie jest taki istotny. więcej info n pw ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz