Wpis z mikrobloga

@Season6: tak, ale nie w okolicach Sydney, przynajmniej nie na taką skalę. Te pajęczyny robią pająki które przemieszczają się na nich drogą powietrzną (jakby to dziwnie nie brzmiało, ale pająki robią sobie coś w rodzaju spadochronu, czy bardziej paralotni i tym lecą z miejsca na miejsce) i później osiadają gdzieś np. na łące. Normalnie takiej sieci nie widać aż tak bardzo, ale kiedy rano przyjdzie rosa to wychodzi na jaw inwazja