@galmok: a mój kolega kupił za 200 zł, pojeździł z pół roku, potem zrobił kabriolet z kierownicą jak stery w samolocie, znów pojeździł kilka miesięcy, zrobił katowanie gdzieś na zadupiu i maluszek pojechał na złom.
Nawet pośmiertnie maluch nie doczekał się rehabilitacji - kolega wymieniając samochody, które miał mówi, że "ma teraz trzeci samochód, bo maluch to się nie liczył".
źródło: comment_JWYerw9FTPdhSIMI4UleZlse6uG97rxZ.jpg
PobierzNawet pośmiertnie maluch nie doczekał się rehabilitacji - kolega wymieniając samochody, które miał mówi, że "ma teraz trzeci samochód, bo maluch to się nie liczył".