Wpis z mikrobloga

@CreativeSignal: serio.... po angielskiej albo robisz to samo co wszyscy znający angielski bez filologii (czyli np jakieś korpo) albo uczysz języka.
angielski i szwedzki - jeden pies. mniej niż 10mln naturalnych użytkowników, z których prawie każdy zna biegle angielski i/lub niemiecki. Bez sensu, sami szwedzi mówią, że nauka ich języka przez cudzoziemca nie zamierzającego się do nich przeprowadzić nie ma najmniejszego sensu. Holenderski ma ewentualnie większą uzyteczność - trochę firm holenderskich
@uhu8: no właśnie nie wiem co zrobić ze swoim życiem, a spotkałem się z opinią, że takich pracowników 'nieumysłowych' brakuje i coraz bardziej będzie brakować, bo wszyscy chcą robić za biurkiem, a wiadomo że im mniej pracowników, tym lepsza płaca. Praca spawacza jakoś tam mnie interesuje, bo potrafiąc spawać umiesz zrobić praktycznie wszystko, zwłasza że interesuję się motoryzacją itp.
@CreativeSignal: generalnie tak może być - kilkanaście lat temu prezes małego hiszpańskiego banku inwestycyjnego mówił mi, że jego syn, hydraulik, godzinowo zarabia lepiej niż on.
Przy czym warunek jest jeden - trzeba być świetnym w swoim fachu + mieć świetne rozeznanie gdzie szukać najlepiej płatnej roboty w swoim fachu. Spawać można płotki w lokalnym zakładzie ślusarskim i mieć minimalną krajową, a mozna też ozdobnie spawać jakieś specjalistyczne elementy w Szwajcarii i