Wpis z mikrobloga

Czyli wychodzi, że to co dodał Tao ma dużo sensu.


@baltazarbaltazarowiczzewakin: Tupiące nóżką dziewczę które nie ma pojęcia czym w gruncie rzeczy jest feminizm - nie ma sensu;) Przypomina mi to historię któregoś Mirka, który zaproponowawszy pomoc w przeniesieniu bagażu jakiejś kobiecie został poczęstowany tyradą na temat równouprawnienia;)
@rdza: @TaoMachine: feminizm sprzed lat a feminizm teraz to totalnie różne pojęcia. Dość ciekawy temat wbrew pozorom. Na szybko, z wiki:

Pierwsza fala feminizmu

Parada sufrażystek w Nowym Jorku (1912)
Pierwsza fala – inaczej „dawna fala” (old wave), to okres aktywności ruchu amerykańskich i angielskich sufrażystek (od łac. suffragium – głos wyborczy) ok. 1840–1920 roku. W kręgu zainteresowań feminizmu pierwszej fali leżały przede wszystkim: reforma prawa rodzinnego, prawo wyborcze i
feminizm sprzed lat a feminizm teraz to totalnie różne pojęcia.


@inteinte: To, że trzeciofalowy feminizm nie przypomina pierwszofalowego nie oznacza jeszcze, że pojęcie feminizmu jako takiego się zdewaluowało, po prostu zmieniają się cele, priorytety i realia, a już na pewno nie oznacza, że trzeba się go wyrzekać tylko dlatego, że współczesnym postulatom feminizmu często bliżej do fantasmagorii niż realnych celów.
@rdza: nie wiem, jak feminizm obecnie wygląda w PL. W dość zbalansowanej, tolerancyjnej, dość równouprawnionej Szwecji feministki zajmują się znakami drogowymi i naklejkami na WC. Zaś tematy, które moim zdaniem wymagają uwagi (np. kobiety w Islamie vs szwedzkie prawo, gwałty) sprytnie omijają. Stąd moja niechęć, nie do feminizmu per se, ale do szwedzkiego pseudofeminizmu w wykonaniu Feminiskt Initiativ.
@rdza: tylko te osiągnięcia (edukacja,równouprawnienie itd) teraz są codziennością, ta walka została wygrana i ci którzy chcą dalej się bić na barykadzie muszą wymyślać coraz durniejsze rzeczy żeby ich walka miała sens. Przynajmniej w Polsce.
Gdyby skupiać się na walce o te podstawowe rzeczy w krajach gdzie ich nie ma to jeszcze ujdzie, ale kiedy wychodzi jedna z drugą Bratkowską i robi z siebie i z całej inicjatywy cyrk to nikt
To, że trzeciofalowy feminizm nie przypomina pierwszofalowego nie oznacza jeszcze, że pojęcie feminizmu jako takiego się zdewaluowało


@rdza: Własnie to to oznacza. Obecny feminizm oznacza coś zupełnie przeciwnego do jego pierwotnej formy. Kiedyś była walka o równouprawnienie, teraz jest walka o uprzywilejowanie z powodu odszkodowania za jakieś urojone krzywdy wobec kobiet, typu: rzekome dyskryminowanie na rynku pracy, krytyczne patrzenie na wieloryby, itd.
@inteinte: Bardzo podobnie jest niestety w Polsce, choć są osoby które robią naprawdę świetną robotę np. zajmując się pomocą kobietom które doświadczyły przemocy domowej lub różnej formy dyskryminacji, ale medialnie niestety lepiej się sprzedaje ujadanie Graff czy Dunin o końcówkach, niż szkolenia dla położnych organizowane przez Otffinowską.

@stan-tookie-1: Wbrew pozorom jest jeszcze sporo do zrobienia. Jako facet z miasta możesz nie widzieć że sytuacja kobiet na wsi nie zawsze przypomina
@rdza: tylko na innych oddziałach szpitalnych w publicznych szpitalach u nas też jest beznadziejnie, a sens w dyskusji feministycznej by miało gdyby wszędzie było git i tylko na złość wybrali sobie ginekologiczne oddziały jako te lewe na złość, a tak nie jest.

To jeżeli na wsiach jest jeszcze sporo do zrobienie to czemu topowe feministki nie podnoszą tego tematu jak mają 5 minut w telewizji? cały głośny w mediach ruch feministyczny
To jeżeli na wsiach jest jeszcze sporo do zrobienie to czemu topowe feministki nie podnoszą tego tematu jak mają 5 minut w telewizji?


@stan-tookie-1: Nie wiem, musisz zapytać Środy, Dunin czy innej Szczuki. Jeszcze raz - to, że ruch feministyczny jest w świadomości społecznej utożsamiany z dyskursem o błahostkach nie oznacza, że feminizm to sposób na zabicie nudy przez przeintelektualizowane kobiety.
Co do oddziałów ginekologicznych w kontekście całej służby zdrowia -
@rdza sytuacja mezczyzn na wsi tez rzadko przypomina sielanke. Podobnie jak ich sytuacja w procesie sadowym, podatnosc na bycie ofiara przestepstw, przesyt w najniebezpieczniejszych sektorach zawodowych.

Ruch dazacy do pelnej rownosci obu plci to egalitaryzm, zarowno feminizm jak i MRA to grupy supremacji danej plci wsrod zachodniej klasy sredniej z autorytarnymi zapedami.
sytuacja mezczyzn na wsi tez rzadko przypomina sielanke. Podobnie jak ich sytuacja w procesie sadowym, podatnosc na bycie ofiara przestepstw, przesyt w najniebezpieczniejszych sektorach zawodowych.


@Choir: Pewnie, ale w tym wątku rozmawiamy feminizmie. Ja sobie doskonale zdaję sprawę z realiów i wiem, że choćby w przypadku rozwodu jesteście na straconej pozycji.

Ruch dazacy do pelnej rownosci obu plci to egalitaryzm, zarowno feminizm jak i MRA to grupy supremacji danej plci wsrod
Napiszesz mi coś więcej o tej walce odszkodowanie za urojoną krzywdę?


@rdza: Cóż odkrywczego można na ten temat powiedzieć? Dla ideologii pochodnych względem marksizmu typowe jest ideologiczne inkorporowanie syndromu oblężonej twierdzy i ubieranie go w ideologiczne ozdoby, stąd marksizm przyciąga przeróżnych przegrywów, którzy w ten sposób starają się zyskać psychologiczne wsparcie dla swojego przegrywizmu. Po prostu znajduje się ciemiężyciela (kapitalista, Żyd, mężczyzna) i oskarża się go o atakowanie danego środowiska przegrywów.
@bh933901: Mimo wszystko, mam nadzieję, że cieszy Cię, że Twoja mama skończyła jakąś szkołę, siostra może wyjść za mąż z miłości a Twoja dziewczyna poza wyglądaniem ładnie ma też inne zainteresowania (nawet jeśli nie jest to robota w przodku;))
Mimo wszystko, mam nadzieję, że cieszy Cię, że Twoja mama skończyła jakąś szkołę, siostra może wyjść za mąż z miłości a Twoja dziewczyna poza wyglądaniem ładnie ma też inne zainteresowania (nawet jeśli nie jest to robota w przodku;))


@rdza: Jestem zachwycony, ale co to ma wspólnego z kryptomarksizmem, jaki obecnie uprawia się pod szyldem feminizmu? Chyba tylko ten szyld. Nie wiem czemu miałbym traktować obecne feministki z ciut choćby większym szacunkiem,