Wpis z mikrobloga

@kobeb: Słuchajcie mircy co tu się #!$%@?ło. Siedzę sobie w mojej pracbazie, w samym sercu Gdańska, kiedy to mój szef tubalnym głosem mówi
- Panie Anon, proszę do mojego gabinetu.

Super początek dnia #!$%@?. Ten stary #!$%@? pewnie już wie, że waliłem jego córkę, że w godzinach pracy zajmuję się własnym interesem (ale nie tym, zboczeńcy xD) i niejednokrotnie tłumaczyłem się, że wezmę część pracy do domu, kiedy to w tym
@pwn3r oooo jak byłem ostatnio pierwszy raz we Wrocławiu i jechałem tramwajem (cały tramwaj kucow jechał na koncert Iron Maiden, a wśród nich ja), na ten dźwięk cały kuc-tramwaj wybuchł śmiechem