Wpis z mikrobloga

@kwmaster: no fakt, fajne, surowe, indriustalowe brzmienie obok gospelowych kawalkow moze to wypasc calkiem niezle

podoba mi sie to w jakim kierunku kanye poszedl z tym albumem
na yezzusie czuc podobne klimaty ale z tym albumem robi krok naprzod i min. dlatego wydaje mi sie ze ten album lepiej krytycy przyjma

sluchajac fade uswiadamiam sobie ze kanye wie gdzie szukac mega sampli, fajnie ze tak polubil chicagowski house