Wpis z mikrobloga

@Fikaczu: mam przeczucie graniczące z pewnością, że mniej lasek utożsamia się ze swoimi waginami tak, jak faceci utożsamiają się ze swoimi penisami. Dlatego też "nowa ja" wcale nie oznacza resetu waginy. Co najwyżej reset grup uprawnień i poziomów dostępu do waginy.
  • Odpowiedz
@Asterling: za stara jestem, żeby ściemniać, że "nowy rok, nowa ja". Też uważam to hasło za śmieszne. Ale nie z powodu braku przycisku reset na waginie.
  • Odpowiedz
@Fikaczu: No wiesz co? Przecież jak podczas jesiennego sezonu klubowego, przewaliło się, przez miednicę, tego cudownego, uroczego i niewinnego dziewczęcia, tornado chujów, to nie dziwne, że bidulka musi to uznać za pomyłkę i bagaż koniecznych doświadczeń, aby nabrać czaru, słodyczy i blasku, przed cyklonem karnawałowym.
  • Odpowiedz