Wpis z mikrobloga

@Zolter: no i spoko. Według mnie bez spiny. Mam wielu znajomych, którzy codziennie chleją koncerniaki, bo mają im umilić czas podczas imprezy, a od czasu do czasu, jak są w moim pobliżu piją drugą stronę barykady, bo zapraszam ich do multitapów i siłą rzeczy nie kupią tam tego, co piją zazwyczaj; przeważnie wybierają coś w marę stonowanego i im smakuje.
Cała ta piwna napinka wygląda jak sytuacja z burgerami. Do 2013
@Naglfar: na rynku jest coraz więcej ludzi, którzy mają środki do zainwestowania, by doić więcej hajsu z hipsteriady. Na 20 burgerów, które jadłem, dobra wołowina była może w 2, bekon wędzony wyczułem raz, a i tak każda burgerownia non stop pełna, bo burger za 30zł jest wykwintny no i jest ogromny i widać mięso, #!$%@?, że to mięso jest zalane z każdej strony sosem i mięsa mogłoby nie być w ogóle,
@Zolter: super opinia bulwo xD. Nawet jeśli jakimś cudem Kasztelan faktycznie był tutaj lepszy co nie jest takie do końca wykluczone, bo @BrowarPERUN mimo nie tak krótkiego już stażu na rynku nadal się uczy, zdarza mu się wypuścić totalny piach a ceny ma z kosmosu porównując z dużo bardziej renomowaną konkurencją (AB, Pinta, seria Podróże Kormorana) to taka "recenzja" i tak nic nie mówi, bo nie ma tutaj żadnego uzasadnienia a
@Zolter:
to Twoja "recenzja"?
Pierwsze pięć minut można by zredukować do jednego stwierdzenia "jestem piwnym Januszem i spróbuję dwóch piw z różnych półek cenowych" - oszczędziłoby się kilka minut życia oglądającym przy zachowaniu tej samej treści. No i rozczarowałem się degustacją, trwała może 20s, żadnego komentarza co do smaku/zapachu/goryczki, bo trochę nie chce mi się wierzyć że nie czuć różnicy. Jak na przeszło 8minutowy film o szumnym tytule - trochę mało
@Oude_Geuze:

Znajdź mi dobrego pilsa na rynku, w butelce - ostrego, z #!$%@?ęciem goryczki, orzeźwiającego - nie ma

Pilzner Urquell jest na polskim rynku.
Svijany Rytir, Krakonos i parę innych czeskich lagerów by się znalazło.
Polka pils
Cieszyński lager
Kormoran jasne niefiltrowane
Toporek
Pils z Redenu
warmińskie rewolucje

trochę przesadzasz, znalazłoby się parę dobrych pilsów dobrze dostępnych na polskim rynku