Wpis z mikrobloga

@Jagienka87: Nie no, bieliznę nosiłem schowaną. Spodnie na pasku i tak dalej, bez obaw :D Ale... kurna tyle co w kieszeniach mogłem przenieść, to żadna kobieta do żadnej torebki nie pomieści. Uwielbiałem takie spodnie, były do tego wygodne. Ale teraz, w moim wieku podobno nie wypada, bo wyglądam jak żul czy coś :| Schowałem je sobie, czekają na lepsze czasy :3
@Jagienka87: Ja na deszcze nigdy nie potrafiłem jeździć, nadal nie ogarniam tego. Ja byłem "skejtem", jeździłem na rowerze :D Teraz jak wracam tam wspomnieniami to "beka fest" :D Raz kiedyś pod podstawówką widziałem gościa w takich fest luźnych spodanich i zapragnąłem być jak on :D

A kobiety akurat w takich czasem świetnie wyglądają, ale lepiej jak są to spodnie dresowe :P
@anonim1133: Też :D

Właśnie jak będę w Polsce to się zapiszę o i ile będzie w mieście :)

Rowerem będę jechała 20km do miasta po to by pójść na Zumbę :] Jak nie Zumba to siłownia, muszę sobie muły wyrobić ;)
@Jagienka87: Omlet, też dobry plan :D Ale nie mam dżemiksów już :( CHyba, żeby coś zakręcić... czekoladowy omlet, albo z sokiem owocowym? Hmmm...

U mnie jajka zawsze w modzie, cycki zresztą też :D

ĆĆĆ tam, gadasz gadasz ;D Nie pa!