#wyznania Dobra, poleciałem w kulki, nie sprzedaję masażerów #trololo . Chociaż kiedyś przez jeden dzień sprzedawałem telefonicznie ludziom atlas geograficzny za 600zł :D Chociaż sprzedaż to za dużo powiedziane, to jest raczej wciskanie ludziom kitu i totalnego szmelcu. Poniżająca praca, jak zobaczyłem jak to wygląda to wyszedłem po dwóch godzinach. To co się tam wyprawia to prawdziwe szmacenie się, chociaż pewnie co niektórzy nazwą to "makretingiem" :)