Jaka ta pogoda jest tragiczna to ja nawet nie. Fakt faktem, ze jestem naczelnym bojówkarzem zimy na mirko, ale już wolę żeby było 30 stopni w cieniu przez trzy miesiące nieprzerwanie niż tak jak teraz.
Siódma rano, wychodzę z domu. Zimno. Szalik, jesienny płaszcz, ale buty letnie to marznę. Godzinę później dojeżdżam na zajęcia, już z płaszczem, szalikiem i sweterkiem pod pachą. A w nogi grzeje. Po dwóch godzinach zajęć przerwa. To
Siódma rano, wychodzę z domu. Zimno. Szalik, jesienny płaszcz, ale buty letnie to marznę. Godzinę później dojeżdżam na zajęcia, już z płaszczem, szalikiem i sweterkiem pod pachą. A w nogi grzeje. Po dwóch godzinach zajęć przerwa. To

















