Misio kombinuje tę wycieczkę "o proszonym chlebie" do Rzymu przez Wiedeń i Santiago de Compostella. A potem jeszcze do Grobu Pańskiego w Jeruszalaim. Mało tego - wracać będzie też piechotą i parę lat go nie będzie (ciekawe dokąd miałby wrócić).
Ćcigodni chyba stygną w zapale, a tu Misio się mężczyzn na tę wyprawę wymaga. I muszą oni bardzo kapłana o to prosić; na razie chętny jest jeden (akolita?).
Ksiądz Wroniecką zostawia, ale
Ćcigodni chyba stygną w zapale, a tu Misio się mężczyzn na tę wyprawę wymaga. I muszą oni bardzo kapłana o to prosić; na razie chętny jest jeden (akolita?).
Ksiądz Wroniecką zostawia, ale

















#wroniecka9