Strasznie nie lubię niejasnych sytuacji. Gdy ktoś jak chorągiewka, raz wykazuje zaangażowanie w jakąś tam relację, żeby zaraz zmienić stanowisko na kompletny brak powyższego, a w chwili gdy się takiej osoby najbardziej potrzebuje zostaje się kompletnie olanym.
I nie łudź się człowieku, że zasłużyłeś na jakieś słowa wyjaśnienia. Pozostaje ci tylko #w---w i pustka w sercu i jakieś dziwne #feelsy.
I nie łudź się człowieku, że zasłużyłeś na jakieś słowa wyjaśnienia. Pozostaje ci tylko #w---w i pustka w sercu i jakieś dziwne #feelsy.









Z facetem jak gadam i zaczyna coś paplać to mu zazwyczaj mówię żeby wziął się w garść i nie paniusiował, do różowego już trochę nie wypada tak mówić. No i skala problemów też jest inna.