Nie narzucam swojej diety nikomu. wszyscy bliżsi znajomi nigdy nie mają problemu, żeby zapraszając mnie do siebie przygotować coś bez mięsa. Na większe okazje typu urodziny, Sylwester jest wszystko w dwóch wersjach: ja robię bezmięsne, mój różowy pasek z mięsem (btw. zwykle pierwsze schodzi bezmięsne bo wszystkim smakuje ;x ). nie toczę wojen na weselach i stypach z Januszami i Grażynami, bo przez lat wszyscy się do tego przyzwyczaili i jak nie
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach