Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@HEPII jeszcze nie widziałem tego odcinka. Odniósł bym się do stacji wodoru versus ładowarki gdyż zajmuje się tym zawodowo. Tak ładowarka zajmie mniej miejsca ale potrzebuje przyłącza na które czeka się miesiącami/latami, sporych rezerw w sieci a i prąd może pochodzić z Bełchatowa. Stacja wodorowa w przypadku wodoru pod ciśnieniem może w sumie wyglądać jak ładowarka gdy zbiorniki będą pod ziemią, zgody techniczne są do przejścia relatywnie szybko a wodór do
  • Odpowiedz
  • 0
@HEPII i jeszcze odniose się do technologii bateryjnych w małych samochodach. Dla mnie to też miało zawsze najwięcej sensu. Mały zasięg to fura powinna być stricte "city" ale ciężko zarobić na maluchu gruba marże jak na furze premium. Stąd wciąż więcej fur za kilkaset PLN niż kilkadziesiąt. Automotive dlatego tak długo walczyło z elektrykami bo nie do końca wie jak na tym zarabiać. Do tej pory to silnik był tym know
  • Odpowiedz
@Line-Storm: mam wrażenie, że nieświadomi ludzie uważają wodór za paliwo przyszłości głównie dlatego, że jest dystrybuowane w "jedynej słusznej" formie, czyli tak jak benzyna, czy ropa. Po prostu stare naleciałości, które są uważane za prawidłowe. Stacje, gdzie podjeżdżasz autem i tankujesz. Nie zdają sobie jednak sprawy z tego jakie wady ma to paliwo... Ale oczywiście z wodoru się robi wodę, więc przecież to jest ekologiczne!
  • Odpowiedz
Wodór ma jedną, jedyną zaletę - szybko się go tankuje. I to byłby koniec. O ile ma potencjał w statkach (inne ogniwa wodorowe, tam nie przeszkadza długi start) czy może jeszcze w ciężarówkach to do osobówek się kompletnie nie nadaje. A nawet gdyby - to jest problem z platyną. 100 milionów aut rocznie po 30 gram platyny (1) = potrzeba 3000 ton. A roczna światowa produkcja to 200 ton (i to nie
  • Odpowiedz