@bslawek: Dzięki Tobie poszerzyłem swoją wiedzę o temperatury przeżywalności spotykanych w rożnych miejscach drobnoustrojów, jaki wpływ na wirusy ma temperatura, oraz przeanalizowałem mechanizm gorączki, dowiadując się kilku ciekawych faktów. Dzięki!
Ja #!$%@? mircy co sie #!$%@? dzis u mnie w #pracbaza to ja nawet nie.

Obijam sie prawilnie z kierowniczka zmiany na obsludze w Tesco, stoimy sobie i smieszkujemy z ludzi na sklepie. Nagle patrzymy, a tu taki kuc lvl 17 na oko pojawia sie na horyzoncie. Generalnie aparycja tych ludzi z portalu wykop.pl ze smiesznymi obrazkami - koszulka czarna wiadomo, wlosy tluste tak ze mozna na nich rosol gotowac, brudny jakis
Wpis @Re-volt o kasach w Tesco przypomniał mi ze miałem się podzielić #przemysleniazdupy i #oswiadczenie w sprawie kas automatycznych w #tesco.

To jest #!$%@? #!$%@? nie automatyzacja jak potrzebna jest stała i czujna obsługa do tego. janusze i Grażyny się do tego zwyczajnie nie nadają... Juz pomijam ze co chwile ktoś kupuje alkohol albo ciuchy z blokadą i obsługa, ALBO OCHRONA musi podejść i tą kasę odblokować. W moim (najbliższym w
@SerceDebu: opisywane pezeze mnie małe Tesco, miejscowość ~20k mieszkańców, cztery kasy tradycyjne, zwykle dwie czynne, 6 automatycznych...

Ludzie stoją po 10 minut do automatycznych mimo, że do zwykłej kasy nie ma praktycznie kolejki...
@MikiPL: Ja mam doświadczenia z Tesco w Łodzi i Częstochowie, przy czym łódzkie mniejsze.

Cóż poradzisz, teraz każdy chce być na topie, z duchem czasu i w ogóle. Wydaje mi się, że napój pana Mołotowa powinien skutecznie rozgonić każdy tłum.
@Cripex: Przecież to jest miejsce publiczne i możesz sobie tam robić zdjęcia ile wlezie, a oni mogą ci skoczyć. Równie dobrze mogą sobie powiesić zakaz chodzenia w czapce i próbować go egzekwować.

Jeśli zaś chodzi o porównania cen, to nie wiem co zmienia robienie zdjęć, skoro możesz po prostu wyszukać sobie taki sam produkt po nazwie. No ale to mało istotne, bo i tak fotografowanie nie może być zabronione dopóki nie
Pytanie: jest coś takiego w Polsce? Dzisiaj robiłem z czymś takim zakupy w #tesco

Po prostu bierzemy skaner w łapę i pakujemy zakupy bezpośrednio do reklamówek, skanując wszystkie produkty. Wiadomo, te zabezpieczone czy na wagę i tak trzeba będzie do obsługi dać, która czeka już w nowym miejscu na klientów. Z pełnymi torbasami podchodzimy do kasy, skanujemy kod na wyświetlaczu i ten przenosi nam listę zakupów do terminala.

Płacę, wychodzę (w teorii
Pobierz
źródło: comment_5eg1aFnqGEOWTYiaimcIDnNS0mNLxrfV.jpg
Zobaczyłem na własne oczy szczyt cebuli. Byłem w Tesco, chciałem sobie kupić młynek, taki do pieprzu (mam jeden, chciałem do kompletu drugi).

Wszystkie młynki, a było ich kilkanaście, w kilku rodzajach miały wykręcone nakrętki (te z góry, które trzymają w kupie całość). Poszedłem do obsługi, usłyszałem tylko że klienci pokradli i nici z młynka.

No #!$%@?, jaki proces myślowy musi zajść, żeby ktoś podpieprzył 15 zakrętek od różnych młynków? No po co?