Są takie momenty, kiedy człowiek czyta jakiś dokument i zastanawia się, kto to pisał i czy na pewno wiedział, co robi.
Dziś trafił mi się case, gdzie kancelaria przygotowała statut fundacji i… no powiem tak: sąd ich wyjaśnił jak ucznia na kartkówce. 🤦 ♂
Najlepsze


