Znowu mi się śnił koszmar połączony czy przeplatany z pięknym snem no nie wiem co mi tam w głowie się dzieje już, nie da się zapomnieć nic. #snymiltona
Mam fajne sny, dzis mi sie snily dwie scenerie, pierwsza to jakis oboz w lesie a potem cos ala dzisiejsza syria czyli zniszczone miasto. Ale co tam robilam do glowa mala. Wymieniala sie z buzi do buzi s----a i innymi wydzielinami z kilkoma dziewczynami chyba nawet nieletnimi a potem wlasnym jezykiem kladalam jednej z nich jakies koraliki na sznurku do drog rodnych i nie tylko. O i w tej scenerii wojennej wszedzie
Śniło mi się że miałem kotka, karmiłem go, pamiętam też że kłóciłem się ze swoją matką o to gdzie go schowała, czyli musiało mi się to wcześniej śnić. #sny #snymiltona
Śnił mi się nowy pokemon, Dark Gengar. Zauważyłem go w team builderze na PS i pamiętam, że miał dużo ataku i specjalnego ataku za to mało prędkości (43). Wyglądał jak zwykły Gengar jedynie miał na sobie ciemne plamki tu i tam i był chyba nieco jaśniejszy na fioletowym kolorze ciała. Nie wiem czy zmieniono mu typ, ale raczej by pasował Ghost/Dark.
W snach dziś wydawało mi się jakbym odsłuchał głos czegoś innego w sobie i jakby to coś się dowiedziało o tym, że je podsłuchuję, dziwne. #sny #snymiltona
Teraz sobie przypomniałem, to bardzie przypominało drzewko rozwoju w HoI4, pamiętam że miałem zbudować Cruisera, albo przynajmniej ta nazwa często występowała.
Śniło mi się dzisiaj to, że byłem u rodziny i razem z kuzynem i bratem rozmawialiśmy o islamie i nagle miejsce czy dom w którym byliśmy zmienił się na swego rodzaju orientalną budowlę i klimat się zmienił i wszyscy byliśmy w tych białych szatach, a nawet nie wiem o czym dokładnie była rozmowa. #sny #snymiltona już zero obserwujących, bądź pierwszy
Śniło mi się, że byłem z psem na spacerze i zauważyłem po krótkim czasie scenkę, gdzie pijany ojciec jakiejś dziewczynki krzyczał do niej i wyzywał, a mi jedynie udało się krzyknąć do niego by się uspokoił.
Minął chyba jeden dzień i gdy byłem znów w tym samym miejscu, ta sama dziewczynka prosiła mnie o radę co zrobić, bo ma problemy w domu z powodu swojego ojca
Pamiętam jeszcze że przeniosłem się do innego miejsca i chciałem komuś zgnieść łeb w gniewie, wiedziałem że byłem do tego zdolny fizycznie, ale tego nie zrobiłem. To było przy jakimś murze z czerwonej cegły i było tam o wiele bardziej ponuro.
Śniła mI się rodzina, ale sąsiadów z naprzeciwka, widziałem ich przez swoje okno, byli szczęśliwi i wracali skądś, taka sielanka i w ogóle, pamiętam też że mieli jedno dziecko więcej, jeszcze takie małe, co było odstępstwem od rzeczywistości #sny #snymiltona
Śniło mi się coś na zasadzie reklamy programu telewizyjnego, miał on miejsce gdzieś w północnej Brytanii, gdzie ludzie łowili ryby i program miał być o ich życiu. Pamiętam, że dużo czasu było poświęcone obrzydliwym rybom czy źle przyrządzonym bardziej. No i sortowanie tych ryb także wołało o pomstę do nieba i miało szokować, ale i śmieszyć odbiorcę. Obudziłem się mimo wszystko bardzo głodny...
@MiltonSquire: Co na temat snu o rybach mówią popularne senniki? Łowienie ryb może oznaczać sukces i zyski. Ważne jest to, czy ryby są duże, czy małe, gdyż od tego zależy główna wymowa symbolu i wskazówka, jak radzisz sobie z problemami. Połowy oznaczają też tłumione uczucia, które wynurzają się na powierzchnię Twojej świadomości. Jest to też znak, byś zajął się zgłębianiem swojej świadomości. Gdy widzisz, jak ktoś inny łowi ryby, jest
Śniło mi się że byłem w sklepie na dole i chciałem sobie kupić kawałek ciasta po promocji, ale spotkałem "znajomego" którego raczej nie chciałem spotkać, bałem się że coś mi zrobią z koleżkami, ale jakoś z tego wyperswadowałem, a później chciałem coś jeszcze kupić, chyba kefir w malej butelce #snymiltona #sny
Śniło mi się, że robiłem zakupy w biedronce, szukając nowych produktów do gotowania, gdzie spotkałem starego znajomego. Zaczęliśmy się witać całkiem czule i rozmawiać o naszych życiach. Zaczął mi opowiadać o jakimś spotkaniu w Korei dla naszej dawnej klasy gimnazjalno-podstawówkowej. Oczywiście bylo mi trochę wstyd, bo moje przegranie życiowe wyruszyło ze mną do świata snów. Poszliśmy razem do mojego domu, gdzie nieco gadaliśmy o życiu
Sen był długi i skomplikowany. Byłem w swego rodzaju akademii/uniwersytecie gdzie było pełno mutantów, nie mogę sobie przypomnieć szczegółów. Ehh wszystko inne zapomniałem, ale głowa aż mnie po dzisiejszym śnie mrowi. #sny #snymiltona
pamiętam dzisiejszy sen, byłem na ulicy o poranku i nikogo nie było prócz mnie, pamiętam że świeciło słońce, a ja się w nim wygrzewałem i tyle #sny #snymiltona
Wziąłem drugi koc i opowiem wam o śnie, bo i tak szybko nie zasnę Było deszczowo, bardzo wietrznie i chłodno, cały czas przmieszałem się do przodu (nie wiem czy na rowerze czy tradycyjnie), uciekając przed kimś lub przed czymś, pamiętam świst w uszach i to że cały czas deszcz i gałęzie siekały moją twarz. Nagle i niespodziewanie zrobiło się słonecznie i ciepło oraz rolę się odwróciły, teraz to ja goniłem za czymś
Pamiętam jeszcze jeden sen z tej nocy. Telefon ładował mi się na biurku i dostałem komunikat, że ma pełną baterię, jednak po odłączeniu wskaźnik baterii spadł do 30% i ja już się bardzo martwiłem, że popsułem smartfona.
Śniła mi się kłótnia ze starszym bratem, doszło wręcz do bijatyki. Pamiętam, że był tam jeszcze mój ojciec i chyba mi pomagał. Nie wiem o co poszło, ale było nie fajnie.