@Czop: ogolnie to bylem kilka razy w alpach, grupka znajomych, ja wszystko ogarnialem. W tamtym roku pierwszy bylem na music fescie - ta sama miejscowosc. Bylo przekozacko, juz sam nigdzie nie jade, wychodzi tam taniej, fajne koncerty, masa ludzi, swietna pogoda :)
@inXe: 1 tys na deskę z wiązaniem, 400 zł na nowe buty z poprzednich sezonów. Kurtka, rękawice i spodnie 600zl i w 2tys się zamykasz. Deska nie musi być nowa do nauki, ważniejsze są buty, deskę można dość tanio wypożyczyć.
@inXe

Swój pierwszy sprzęt kupiłem używany.

Buty + wiązania + decha = 500 zeta (dechę 3 sezony używalem i nadal jest niezła, ale twarda...).

Do tego dokupiłem nowe, porządne rękawice (warto dołożyć) = ~200 zł.

Obowiązkowo kask = można w decathlonie za 40-50 zeta kupić + jakiekolwiek gogle, następne 50-100 zeta w decathlonie.

Nieprzemakalne gacie ~ używki dorwiesz za 50-100 zeta.

Kurtka jest mniej ważna jak się nie chcesz lansić, jak Twoja
Siema Mireczki!

Mam dylemat, wiec mam też do was #pytanie. Ktoś kupował może w sklepie crazysnow.pl? Zamierzam kupić wiązania i wszędzie cena to 729 cebulionów, a tam 640... Jest opcja, żeby rome 390 boss za tyle ktoś sprzedawał czy raczej podróba?

#snowboard #zima
@leworwel: Na pewno nie będzie leżał w szafie! Ale wypożycz sobie...

Potrzebna jest na pewno determinacja.

Jeśli chcesz się nauczyć jeździć to powinieneś wziąć instruktora chociaż na 1 godzine.

Powiedz mu, że masz ograniczony budżet i żeby na koniec Ci pokazał wszystko co masz trenować po lekcji. Niech wytłumaczy Ci skręt ślizgowo-rotacyjny.

Cóż...jeśli nie zainwestujesz w instruktora to będzie ciężko Ci później jeździć poprawnie, bo błędy których nauczysz się na początku,
@qball: w pierwszym sezonie nauczysz się jeździć, skręcać, a jak będziesz intensywnie jeździł, to nawet kręcić w kółko

tylko kwestia, czy kupujesz swoją deskę i uczysz się jeździć i jeździsz (kilka sezonów), czy wypożyczasz, aby pojeździć 2-3 razy, bo jak już kupujesz deskę to szkoda by ją w kąt rzucać