Jack przypomina mi casus młodego Selbyego - gra ślicznie, odważnie i widowiskowo, ale nonszalancja i niedokładność bardzo często kosztują go głupio stracone frejmy.

Różnica klas dziś była taka, że powinno być 6:0, a jednak falafel dwa frejmy urwał. No i na falafela taka gra starczy, ale na niewiele więcej niż 1/4 poważnego turnieju. To nie jest łatwe, ale dopóki Jacek nie schłodzi głowy, nie nauczy się opanowania i kalkulacji, to dalej w
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jack przypomina mi casus młodego Selbyego


@mannoroth: dokładnie tak, oby tylko Jacek nie schłodził głowy za bardzo i nie zaczął jak Marula mieć 5-6 minut zastanawiania się nad zagraniem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
To jest to co pisałem wcześniej, Jack poczuł się zbyt pewnie we wbijaniu tak bardzo że zapomniał o pozycjonowaniu białej. Błąd naprawiał kolejnym błędem. Zmuszał się do wbijania coraz trudniejszych bil, wierząc że da radę. Aż w końcu nie udało się.
#snooker
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach