Mareczek widzę ma niezłą taktykę, uzbiera te 40 punktów w 40 minut i nawet jeśli się gdzieś pomyli i nie trafi, to rywal jak podejdzie do stołu to jest tak zmęczony tym siedzeniem na stołku i oglądaniem tak powolnej gry, że nie potrafi wykorzystać takiej sytuacji, więc Mareczek znów wbija kolejne 30 punktów w 30 minut i cyk, łatwy frejm zdobyty i tak przez kolejne 6 godzin ugrywa te 6-2
xD
(