Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Marco Fu to mój idol. Kapitalnie, że dalej gra :)

Dwa razy było mi dane uczestniczyć w pólfinale i finale German Masters, w 2010 i 2011 jako akredytowany przedstawiciel nieistniejącej już strony internetowej 147.pl. W 2010 Ronniego i Maguirea oglądałem z trybun ale przerwy spędzałem w mediaroomie i jak po finale do pokoju wpadł Ronnie na długi wywiad to nie potrafiłem zdjęcia zrobić, tak mi się łapy trzęsły. A on siedział na stołku
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Toszeron: Fu zawsze świetnie budował brejki, w swoim prime był w ścisłej czołówce w pozycjonowaniu, co oszczędzało mu konieczności stosowania jakichś karkołomnych i widowiskowych wbić. Profesjonalista w każdym calu. Do rozgoszczenia się w topie zabrakło chyba trochę psychiki, ale swoimi osiągnięciami (4 maxy, 3 tytuły rankingowe) w historii się zapisze.
  • Odpowiedz