Robbo - gość który wygrał najmniej z tych którzy mieli wygrywać. Przecież w szczycie jego formy on się zapowiadał na 3 może 4 mistrzostwa i kilkanaście innych tytułów. A tu Trump odjechał, Mareczek też się potrafił spiąć na mistrzostwa a i miał sezony dominacji. Za to kangur został w tyle. Gra dobrze, statystyki ma niezłe, jest faworytem przed turniejami ale potem ciśnienie trzyma do ćwierćfinału czy półfinału.
#
snooker