Zawsze miałem wrażenie, że Kerry King to pozer. Jeff z kolei zawsze na uboczu, nie popisywał się, a i tak jest autorem najlepszych kawałlków Slayera. Że też to Kinga ten waż nie u----ł.

#slayer #metal #muzyka
Asarhaddon - Zawsze miałem wrażenie, że Kerry King to pozer. Jeff z kolei zawsze na u...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Asarhaddon: Myślę że więcej osób podziela Twój odbiór KK, w komentarzach powtarzają się głosy że JH>KK i ogólnie że KK to niefajny typ. Nie wiem, nie znam KK, może tak faktycznie jest, może nie. Ja raczej odbierałem Slayera zawsze jako sumę różnych czynników - i muzycznych i wizerunkowych - i przynajmniej w moich oczach KK zawsze był ważny wizerunkowo. Tak jak mówisz, JH był nieco bardziej na uboczu a KK
  • Odpowiedz
Lubię, ale uważam generalnie niemiecką scenę za mocniejszą niż US. Pomijając to, że w wielkiej czwórce US jest Anthrax, który nigdy nie powinien się tam znaleźć.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 28
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach