Skyrimskie opowieści.
Przyjaciel przysłał mi list. Nie widziałem go już kilka lat. Aż dziw, że wciąż o mnie pamięta. Szedł akurat do Samotni, by wstąpić w szeregi Legionu. Zatrzymał się w tawernie w Smoczymoście. Sporo się tam ostatnio pozmieniało.
Zamierzam przypłynąć do Skyrim już niebawem. Po śmierci rodziców nic mnie już nie trzyma na tej przeklętej wyspie... Obym tylko dobrze zniósł podróż.






















Skyrimskie opowieści # 02
Mój przyjaciel ostatecznie nie dostał się w szeregi Legionu. Dziwne, zważywszy na fakt iż toczy się wojna i potrzebują ludzi. Nawet mnie to ucieszyło, gdyż nie chciałbym aby zginął w pierwszej możliwej bitwie. Często opowiadał o swym dziadku, który był budowniczym. To między innymi jemu mieszkańcy Markartu zawdzięczali powstanie nowego mostu na wschód od miasta.
A ja? Od pogrzebu
źródło: ScreenShot1
Pobierznie ważne ile już masz, zawsze możesz więcej