@bastek66: Już jakoś nie mam takiego hype jak po pierwszym sezonie, może dlatego, że oglądając odcinki w takim dużym odstępie nie wywarły na mnie takiego wrażenia jak 1 sezon.
  • Odpowiedz
Po zapomnieniu o serii na prawie 3 lata, zbinge'owałem sezon 2, przypomniałem sobie sezon 1 i doczytałem mangę w ciągu 4 dni i jak na początku się jarałem całym konceptem świata, to po przemyśleniu tego w sumie szanuję twórcę, bo widać, że planował to od początku, ale mimo wszystko czuję, że cały świat do tej pory to był mały bait & switch ().

P.S. Nadal uważam, że Petra
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mishek: Bzdurne wnioski. SnK to przede wszystkim oryginalna i wymagająca fabuła (przynajmniej do wspomnianego 2. sezonu). Anime to przykład jednej z lepszych produkcji, która jakimś cudem trafiła do mas. Po kilkuset obejrzanych anime znam tylko dwa takie tytuły - Death Note i właśnie SnK. I szczerze mówiąc to dobrze, że anonkom rynek anime promuje ten tytuł niż jakieś gówna typu Hellsing czy Nisemonogatari.
  • Odpowiedz
@Emill: Scena na murze jeszcze wielu ludziom się podoba, a ja bym dodał jeszcze szarżę Erwina. Generalnie na pewno nie ma tylu epickich momentów co w I serii, ale próbuję to sobie tłumaczyć tym, że mieliśmy 2x mniej odcinków.
  • Odpowiedz