"Stranger Things", wykopkowe przemyślenia po obejrzeniu finałowego sezonu.
Pierwszy sezon, przy tym, co się odjaniepawla później, a w szczególności w sezonie finałowym, to wręcz produkcja stawiająca na realizm. Może i mamy potworki, telepatkę i inny wymiar, ale wszystko jednak jest, jakkolwiek to nie zabrzmi dla osób, które serialu nie widziały i tylko czytają ten wpis - dość przyziemne.












Obejrzyjcie "Monarch: Dziedzictwo potworów", bo to najlepsze, co powstało w ciągu ostatnich latach w USA, a traktuje o przerośniętych i niszczących wszystko wielkich monstrach. Znalazło się tam miejsce nawet na motyw rodem z historii szpiegowskich, a podzielenie historii na wątki współczesne (a konkretniej to 2015 rok, bo serial jest osadzony w świecie po ataku Godzilli
@patryk-wuwuw: oby jak najmniej pedalskich wątków ludzi z pierwszego sezonu a więcej tytanów i epickich pojedynków