Rossmann na dworcu wilenskim, jakies pół godziny temu, patusowa kobieta wpierdziela się w kolejkę, pani z kolejki mówi że tam się dalej kolejka do kas zaczyna. Patusiara na to "ja jestem w ciąży kochana" i zaczęła kasować, odeszła i wszyscy w kolejce, "ta chyba pozamacicznej, szczyt chamstwa" - zero brzucha zadnych oznak o ile pod to liczy się stan krytyczny uzębienia.
Dochodząc do końca całej sytuacji, Patusiara zrobiła dwa kroki przed sklep,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach