Że Luczyk to ku#as nie trzeba przypominać, ale rozwaliło mnie kiedy wszedłem na profil KATa na spotify, a tam w sekcji informacje o zespole:
- główne zdjęcie to fragment fotki z Metallicą (Roman wycięty)
- pozostałe zdjęcia - na żadnym nie ma Romana
- informacja o zespole - nie ma słowa o Romanie
- i jeszcze napisał "trash" zamiast "thrash" xD
Jaki to jest pies ( ͡° ͜ʖ ͡°
źródło: comment_16445667128d5lKIOjuk2c2cO3fttKXQ.jpg
KATa poznałem w podstawówce, najpierw z artykułów prasowych i głośnej dyskusji w mediach o "szatańskim zespole", któremu odwołują koncerty ( ͡° ͜ʖ ͡°) Był to czas kiedy Kostrzewski nagrywał Biblię satanistyczną i byłem strasznie ciekawy jak brzmią te potwory od Lucyfera. Jakże się zdziwiłem, kiedy w końcu usłyszałem Łzę... i Legendę wyśnioną i okazało się, że to metalowe ballady. Potem wyszły bluźniercze Róże miłości... które katowałem w magnetofonie
@rysownik: xD akurat Łza wydaje mi się, że ma jedną z mniejszych dawek krindżu ( ͡° ͜ʖ ͡°) No cóż, tak jak pisałem, teksty były dla mnie zawsze nieco dla jaj. Jedni mieli Romana za poetę inni za grafomana. Ale też było to jego znak rozpoznawczy z tym piciem dziewiczej krwi, prąciem trzy na metr itd. xD
""Jasne. Kiedyś przyjechał do mnie do Gdańska zespół Kat. Kupiłem 120 metrów znakomitej taśmy filmowej, na co wydałem sporo pieniędzy. Niestety – wystarczało to tylko na 20 minut nagrania. Plan urządziliśmy na składowisku złomu. Facet, który go prowadził, podnosił magnetycznym dźwigiem jakieś stare czołgi i transportery opancerzone, rzucał nimi po całym placu – a wszystko po to, aby zilustrować metalowe nagranie zespołu. Następnego dnia rano, kiedy zespół już pojechał, pokłóciłem się z
Dziś słuchamy znowu Romana Kostrzewskiego, Nie chciałem linkować w tak krótkim czasie tego samego artysty, natomiast nie dało się ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Co więcej, nie mogę wybrać jednego kawałka, więc podlinkowałem dwa.

Roman Kostrzewski Robak:
https://youtu.be/QX58SyIveto

Nie ten z płyty "Ballady", a o wiele wcześniejsza wersja, lecz opublikowana dopiero w 2013r. Zaś wersja nowsza z płyty "Ballady" została opublikowana 10 lat wcześniej. Proponuję ocenić samemu która wersja