@zagorzanin: @odislaw: Ja też niedawno grałem. Jedna z najlepszych gier na atari - świetna muzyka, grafika, ciekawe questy... Dość trudna ale niesamowicie ciekawa - nieliczna z gier na atari gdzie bez opisu była b. trudna do przejścia :) Kocham ją !
@czarnobiaua: Oczywiście, że na Świecie w latach 90tych już wszyscy przesiadali się na 16 bit i tylko w takich krajach jak Polska była to platforma na którą było stać ludzi i kupowali to w pewexie. Ponieważ pojawił się duży popyt to ludzie znający assemblera zaczęli zapewniać podaż. Przykładem jest właśnie LK AVALON które ogromną większość gier wydało w latach 90tych i były to technicznie najlepsze gry jakie wyszły na 8bit:
Jakie macie temperatury na CPU? U mnie dochodzi do 62 stopni. Wymieniłem wentylator na mniejszy, ale cichszy (oryginał był bardzo głośny) i pastę pod prockiem. Mniejszego radiatora od GPU nie dałem rady ściągnąć tak się "zassał" na paście. Konsola chodzi ciszej, ale martwią mnie odczyty ciepła i chciałbym je porównać.
No, to skończyłem Lands of Lore: The Throne of Chaos.
* nie miałem świadomości, że to praktycznie podręcznikowy dungeon crawler (zwiodła mnie zieleń na obrazkach) * ładnie narysowana grafika i bogactwo stworzeń i krajobrazów - coś czego crawlerom często chyba brakuje * dźwiękowo jest ok, muzycznie - nędznie; motyw muzyczny z White Tower wywoływał u mnie agresję * uwaga na fabularne ślepe uliczki i przedmioty, bez których nie da się ukończyć
@kurp: Przygodówko-RPG. Masz do wyboru 3 typy postaci, chociaż można zrobić sobie mieszankę. Zagadki i questy mają różne rozwiązania w zależności od umiejętności postaci. Postaci można importować do kolejnych części. Ale fajerwerków w stylu "wybór i konsekwencje" czy "głebokie rozważania natury moralno-etycznej" się nie spodziewaj. To mimo wszystko przygodówka ze skillami. Ale jeśli chcesz poumierać na 101 sposobów, trochę pogrindować i doświadczyć czegoś, czego w sumie nikt inny nie próbował,
@Lisaros Potwierdzam :) Co ciekawe, jak patrzę na kolejną część to - że screenshotów - wygląda już fatalnie. Jak nieudany mix grafiki rysowanej, nędznego pra-renderu i filmowych scenek. Obym się mylił!
Czesław Mnich opisał drugą cześć strategicznej gry The Settlers, znanej też pod nazwą The Settlers II: Veni, Vidi, Vici. Pozycja ta została wydana przez Blue Byte w 1996 roku i jest uznawana za najlepszą z całej serii.
mirki, potrzebuję waszej pomocy. Poszukuję tytułów dwóch starszych gier, za nic w świecie nie potrafię znaleźć ich w internecie. Obie gry są w rzucie izometrycznym, pierwsza z nich polega na odpowiednim układaniu klocków na trasie robota/ludzika tak, by ominął wszystkie przeszkadzajki (jak na poniższym poglądowym szkicu) - sam nic nie potrafi zrobić, będzie stał przed ścianą na którą natrafi. Druga gra natomiast polegała na lataniu helikopterem, bodajże strzelanie we wrogie zabudowania i
Z serią Heroes of Might and Magic wziąłem rozwód gdzieś pomiędzy 4 a 5 odsłoną, choć muszę przyznać, że o ile w 4kę cośtam próbowałem grać (choć też niewiele), to 5 praktycznie od razu mnie odrzuciła i dołączyłem do grona twierdzących, że ta seria skończyła się na trójce.