Zaawansowana osoba musi natychmiast rozpoznać prosty problem lub banalną i nieproduktywną dyskusję na publicznym forum i uciec od nich jak najdalej.


@wierzewniego:

True.
  • Odpowiedz
@Epoche:

Jednym z istotnych wyróżników narodu, jest kwestia istnienia świadomości narodowej, czyli kwestia postrzegania własnej zbiorowości jako narodu


Podsumujmy - obcokrajowiec urodzony w Polsce ale mający rodziców obcokrajowców i mieszkający poza Polską, nie czujący związków z narodem polskim, nie kultywujący jego języka i kultury nie jest i nie będzie Polakiem. Bo wedle Twojej logiki Rudolf Hess, jedna z najważniejszych osób w III Rzeszy była Egipcjaninem.

Inna sprawa jeżeli taki ktoś
  • Odpowiedz
@Epoche: nie chcę tutaj roztrząsać faktu kto jest Polakiem a kto nie, chodzi mi tylko o to że samo urodzenie na terenie Polski nie czyni nikogo Polakiem.

Załóżmy sytuację - Niemka pojechała do Polski na wycieczkę i w trakcie tej wycieczki urodziło jej się dziecko, po czym na drugi dzień wróciła do Niemiec. To dziecko jest Polakiem czy nie? Czy samo urodzenie się na terenie Polski czyni kogokolwiek Polakiem?
  • Odpowiedz
Herold Goulon (27 l.), jeszcze do niedawna gwiazdor Zawiszy Bydgoszcz, ma drugie, mroczne oblicze. To fizyczna i psychiczna przemoc wobec kobiet. Jego była partnerka, Daria z Poznania, oskarża Francuza o znęcanie się. – Nazywał mnie k., dziwką, szmatą, głupią białą Polką – opowiada „Super Expressowi”. Goulon był już w przeszłości skazany za bicie i podtapianie poprzedniej dziewczyny…
Goulon znów pokazuje przemoc wobec kobiet. Tym razem, tylko psychiczną. Swoją historię Superakowi opowiedziała Daria,
Ostatnio czytając "Nieśmiertelnych" Severskiego, miałem niezłą rozkminę. Z pewnego dialogu wynikało tam, że służby wywiadowcze US&A nagrywają wszystko co idzie w eter (rozmowy telefoniczne, sms itp.). Jednak aby je odtworzyć muszą znać czas i miejsce jednego z rozmówców, albo posiadać jego telefon komórkowy. Wiecie co jest najlepsze? O ile dobrze pamiętam w "Niewiernych" tego samego autora było napisane, iż wszystkie telefony komórkowe można podsłuchać nawet jeśli nie wykonują żadnych połączeń, więc prawdopodobnie
@PrzecineQ: No wiesz, dlatego zaczęto generować tyle danych. Wcześniej fajna gra mieściła się na dyskietce, teraz niby natrzaskali terabajty grafiki pięknej, a tak naprawdę chodzi o to, żeby lud nie zadawał pytań po co komu pięcioterabajtowe dyski
#spiseg
  • Odpowiedz
Myślałem o podróżach w czasie i doszedłem do wniosku dlaczego podróże w czasie nie są możliwe bez jednoczesnej podróży w przestrzeni i bez obliczania bardzo dokładnego pozycji Ziemi w przeszłości lub przyszłości.

Załóżmy, że jakiś naukowiec ustawia swój wehikuł na rynku w Warszawie i postanawia cofnąć ochotnika w czasie o tysiąc lat. Ma zamiar cofnąć go o ten 1000 lat tak by pojawił się w miejscu w którym za 1000 lat będzie rynek z którego startował. Załóżmy, że maszyna zadziała i ochotnik cofnie się o ten tysiąc lat. Ale nie pojawi się tam. Nie pojawi się nawet na Ziemi. Prawdopodobnie zmaterializuje się w przestrzeni kosmicznej i zginie. Bo niby czemu maszyna do przenoszenia w czasie miałaby go przesunąć także w przestrzeni. Ochotnik pojawi się w tym miejscu w którym Ziemia, a konkretnie wspomniany rynek będzie w roku wysłania go w przeszłość. To dlatego że co oczywiste Ziemia się porusza. W dodatku nie znajduje się w tym samym miejscu co roku, ponieważ oprócz obiegu wokół Słońca i obrotu wokół własnej osi porusza się także wraz z nim i całym Układem Słonecznym wokół środka naszej galaktyki, która też się porusza itd.. Nawet gdyby naukowiec chciał cofnąć ochotnika tylko o jedną sekundę. To ochotnik mógłby wylądować pod ziemią albo w powietrzu, a najprawdopodobniej w przestrzeni kosmicznej, bo maszyna cofnie go o sekundą i zostawi w dokładnie tym samym miejscu w przestrzeni w którym był sekundę wcześniej, a sumując wszystkie prędkości poruszania się naszej planety tj. jej prędkość obiegu wokół Słońca, prędkość Układu Słonecznego, prędkość Drogi Mlecznej a także być może prędkości poruszania się tego wszystkiego (o których możemy nawet jeszcze nie wiedzieć) to Ziemi już dawno tam nie będzie. Na razie niemożliwe jest obliczenie dokładnej pozycji w całej przestrzeni naszej planety(możemy jedynie określać jej położenie względem czegoś np. Słońca, innej gwiazdy lub jakiejś galaktyki) i może nigdy nie być możliwe. Tak więc wehikuł czasu musiałby być jednocześnie teleportem a ludzkość musiałaby nauczyć się dokładnie określać pozycję maszyny we Wszechświecie.

Może jakimś rozwiązaniem byłoby teleportowanie wraz z cofaniem w czasie do CZEGOŚ, do innej maszyny pojemnika, który byłby namierzany przez maszynę wysyłającą podróżnika. Ale musiałby być wcześniej zbudowany, więc jeśli ten pojemnik zostałby zbudowany dzisiaj to w przyszłości moglibyśmy się cofnąć najwcześniej do dzisiaj. Za to można by ten pojemnik wozić po całej planecie, a ewentualni podróżnicy w czasie znaleźliby się w pojemniku niezależnie od tego gdzie by był akurat w czasie w który się przenieśli. Albo zrobić takich kilka np na każdym kontynencie postawić jeden i można by się było do nich przenosić bezpiecznie i jednocześnie podróżować, a nawet mógłby taki pojemnik znaleźć się na stacji kosmicznej i służyć za tani i szybki środek transportu.

Podsumowując
@Ejszyn wielki wybuch był w Twoim pokoju.
W moim też i każdego mirka.

Cała przestrzeń, cała materia wszechświata w chwili 0 była jednym punktem, materia Twoich atomów była nieskończenie bliska materii gwiazd których obecnie nie możemy oglądać bo są dalej niż 13,6 mld lat świetlnych od nas.

Wielki wybuch to nie jest zdażenie które wydażyło się kiedyś gdzieś. Wtedy POWSTAŁA przestrzeń i
  • Odpowiedz
Taka sytuacja:
Siedzę sobie w kawiarni. Jem ciasto i piję kawę. Jestem gdzieś tak w połowie ciasta, gdy tymczasem do mojego stolika podchodzi kelner.
- Przepraszam, długo panu jeszcze zejdzie?
Rozglądam się. W drzwiach kawiarni stoi 15-osobowa grupa (wiek 65+).
- Siedzę tu od 10 minut. Jest południe. Już zamykacie? - Pytam.
- Eee, bo przyszli Francuzi, a jest za mało miejsca.