Nie mam telewizora, ale zdaje się, nawet w mediach elektronicznych pomijany jest temat zbliżającego się referendum. Zero nagłośnienia koncepcji zawartych w pytaniach referendalnych, zero wyjaśniania zalet i negatywów tych koncepcji. Od czego zatem mamy media? Kto tym biednym ludziom na 3 tygodnie przed referendum ma wyjaśnić to za czym mają głosować? Gdzie starcia ekspertów w studiach czy na łamach, gdzie uczelniane dysputy? Czyżby świadomość zaniechania publicznego dyskursu dawała podstawę do wysuniecia wniosku
Wywiad z Pawłem Kukizem w radiowej jedynce.

Jestem zaproszony do jednej z telewizji komercyjnych, jadę specjalnie, zmieniam plany, jadę do Warszawy, by zdążyć na ten program, w trakcie dostajemy smsa: Panie Pawle, spotkanie odwołane, ponieważ na pańskie miejsce przychodzi pani Ewa Kopacz. I oglądam ten program później z ciekawością, co pani premier Ewa Kopacz powie, a pani Ewa Kopacz mówi, że proszę państwa, no niestety, Platforma Obywatelska będzie się musiała zająć propagowanie
@soma115: Nie no wiesz to miłe, że Bronek zdecydował się o coś zapytać Polaków. Tylko wydaje mi się że to ciut za mało. Takie referenda powinny być częściej i przez internet - weryfikacja po PESEL bądź/i numerze DO.
@70150: Pomijając już kwestie czysto polityczne - czy nie lepiej wydać te same pieniądze i dowiedzieć się czegoś więcej od społeczeństwa? Czy lepiej zostawić tak jak jest, gdzie jedynym sensownym pytaniem są JOWy?
@darek-jg: O, nie wiedziałem! Poczekam, może faktycznie coś się pojawi. Żeby tylko aktualizacja nie rozpieprzyła systemu (a na to jest dosyć wysokie prawdopodobieństwo, znając urzędnicze podejście do informatyzacji)...

Dzięki!