Queen - Live Aid 13 lipca 1985, 30 lat od pamiętnego koncertu, wiem już na wykopie było o tym, ale wrzucę jeszcze raz filmik. Kto lubił Freddiego daje plusa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Występ zespołu Queen podczas Live Aid uznano za najlepszy rockowy koncert w historii. Jurorzy w uzasadnieniu werdyktu podkreślili, że wokalista Freddie Mercury nakłonił 72 tysiące widzów do klaskania w jednym tempie do rytmu utworu „Radio
Rozpustnik - Queen - Live Aid 13 lipca 1985, 30 lat od pamiętnego koncertu, wiem już ...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Całkiem niedawno zapytałam bardzo rozgarniętego muzycznie colegę co ludzie widzą w muzyce Queen, bo ja wiem, że legenda, bo szanuję, ale nigdy się nie jarałam. No i zaczęłam zgłębiać temat. I wiecie co? Pokarał mnie Freddie z rock'n'rollowego nieba, bo ostatnio nie słucham niczego innego.
Swoją drogą urodziłam się w miesiąc po jego śmierci. To świadczy o klasie i talencie artysty, że słuchają go ludzie, których - w tym przypadku - nie
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ninakraviz: Queen to sympatyczny zespół. Freddie - gość głos miał mocny i charakterny, śpiewał nisko, śpiewał wysoko ale zawsze czysto, miał łeb i potrafił sam zaśpiewać chórki perfekcyjnie w czasie, jak np. intro do Bohemian Rhapsody, tam chyba ze 4 ścieżki nagrał swojego wokalu, brzmi pięknie. Do tego był bardzo dobrym pianistą i kompozytorem.
John Deacon - ten cichy gość grający na basie pisał piosenki, śpiewać za bardzo nie umiał,
  • Odpowiedz
czyli Tobie wystawały bo masz zasłonkę?


@ninakraviz: kochana, ja się zabezpieczyłem należycie. Nie mam zasłonki, nie mam prysznica, toaletę mam osobno i nie umiem śpiewać ( ͡ ͜ʖ ͡)

  • Odpowiedz