Mały update z życia w Szwecji, pierwsze spotkanie z tutejszym NFZ oraz systemem mieszkalnictwa.
W końcu wiosna dotarła, jest pięknie. Ludziom w mieście odwaliło i nigdy w życiu nie widziałem takich tłumów na ulicach. Człowiek na człowieku, nie da się przejść. Jest to szalone, gdy sobie pomyślę, że jeszcze dwa miesiące temu, gdy wyszedłem w niedzielę o 20 do centrum Sztokholmu było pusto. PUSTO. Czasami minęło się osobę czy dwie, ale ogólnie wydawało
@pan_welniak: @ortopliss: Woda z cytryną + żurawina i przeszło po ok. półtora tygodnia. Tylko w Polsce jak mam takie objawy to wysyłam męża po Furaginę i przechodzi po jednym dniu, a tam musiałam zwijać się z bólu i sikać krwią przez tydzień, cóż xD
@ortopliss W jakiej dzielnicy dostałeś mieszkanie. Mi po 5 latach czekania w kolejce odechciało sie dluzej czekac i wziąłem nowe mieszkanie w Nynäshamn.
Dziś będzie o szokach kulturowych, o tym jak wygląda jakość mojego życia po wyprowadzce. Nie będę pisał o rozterkach emigracji, bo to jest ciężki kawałek chleba, bez znaczenia dokąd się
@ortopliss: od kilku lat pracuję w duńskiej firmie IT. Dokładnie tak to wygląda jak opisałeś. Bardzo dobrze się za kumplowałem z starszymi Duńczykami po 40, nawet zapraszamy się na imprezy firmowe w domach pracowników, raz nawet PM zaprosił wszystkich na 2 dzień świąt Bożego Narodzenia do siebie. Niestety bardzo ciężko jest mi się dogadać z młodszymi Duńczykami. Jest między nami jakaś niewidzialna bariera i niechęć. Nie wiem Czy już jestem
@darktemplar: 1. Chciałem wyrwać się z kraju w końcu. Planowałem to od wielu lat, najpierw myślałem o Szkocji, później ogarnąłem sobie wizę pracowniczą do Kanady, ale koronawirus ( ͡° ͜ʖ ͡°) a później zmieniłą się moja osobista sytuacja i w końcu stanęło na Szwecji. Nie przyjechałem tutaj dorabiać się, bo wiedziałem, że się nie da. Przyjechałem zobaczyć jak jest gdzieś indziej, na tym mitycznym zachodzie. ;)
Hej allihopa, zaczynam serię dwóch lub trzech wpisów o szukaniu pracy w Szwecji jako #programista15k
Na początku poruszę samo rozpoczęcie poszukiwań i jak to u mnie wyglądało. Jutro wrzucę kolejny wpis o przeprowadzce, pierwszych dniach i szokach kulturowych. Następnie postaram się również opisać warunki zarobkowe i ogólnie jak to się ma w porównaniu do Polski i dlaczego nie warto wyjeżdżać do Szwecji w poszukiwaniu ogromnych bogactw, ale wyłącznie dużo lepszej