Po niezłym Problemie trzech ciał i studzącym entuzjazm Ciemnym lesie, nadszedł czas na zwieńczenie chińskiej trylogii Wspomnienia o przeszłości Ziemi. Trzeci tom, zatytułowany Koniec śmierci, miał dzisiaj swoją polską premierę.
Z jednej strony fajnie poczytać coś napisanego przez autora pochodzącego z drugiego końca świata - nie tylko geograficznie, ale przede wszystkim kulturowo. Nie oszukujmy się, amerykańska czy brytyjska kultura to dla nas żadna egzotyka, a chińskie podejście do fantastyki
Z jednej strony fajnie poczytać coś napisanego przez autora pochodzącego z drugiego końca świata - nie tylko geograficznie, ale przede wszystkim kulturowo. Nie oszukujmy się, amerykańska czy brytyjska kultura to dla nas żadna egzotyka, a chińskie podejście do fantastyki







[jeszcze nie otworzyłem]
Dla mnie Cixin Liu ze swoją Sagą o Przeszłości Ziemii to Arthur C. Clarke nowego pokolenia. Może i te książki nie są najlepszymi z najlepszych, ale klimat... Panie, takiego klimatu nie ma nic innego z rzeczy wydanych w ciągu ostatniej dekady.
Jeśli jarasz się Clarke'iem, Stephensonem, Gaimanem, Simmonsem, i jakimś cudem nie znasz Cixin
źródło: comment_hIoepC79p3MAwKqtY76zhjsnPIjIFrfr.jpg
Pobierzźródło: comment_1iJnRjZdW3XpFMMWi5Jq45RXxv9F6J07.jpg
Pobierz