Mocno, ale to mocno niedoceniany zespół IMHO. Znany głównie z memów, a szkoda - bo Ryan Martinie to moim zdaniem jeden z najlepszych basistów metalowych. Koleś sprawnie operuje wieloma nieortodoksyjnymi technikami gry.
Dodatkowo - fani #horror powinni kojarzyć poniższy utwór z napisów końcowych drugiej części "Piły".
Live - Brothers Unaware z płyty Mental Jewelry (1991)
Pamiętam że podczepiłem ich do ogólnej zajawki grungiem i takimi post-grungowymi/indie-alternatywnymi kapelami. Z ich debiutu nawet pamiętałem kilka tytułów, natomiast następne płyty tak bardzo nie weszły mi do głowy, że na szybko przypominając sobie je przed tym wpisem, zdziwiłem się że znam kilka ich
Bush - Warm Machine z płyty The Science of Things (1999)
Z perspektywy czasu Viva Zwei [*] nie odpowiadała moim gustom prawie w ogóle, za to jako nastolatek w latach 90 nie miałem tak łatwego dostępu do muzyki jak teraz, więc kształtowała jakieś tam upodobania i ciężko było narzekać :)
Oleander - Why I'm Here z płyty Shrinking the Blob (1997) - była też nowsza wersja z kolejnej płyty, w trochę innym aranżu jak widzę
I kolejna pod tagiem niszowa kapela. Może cała płyta (to debiut, nowsze średnio kojarzę) nie urzekła mnie nie wiadomo jak, ale ten numer ma coś w sobie.