@Laaq: Ja się czasem poważnie zastanawiam. Czy w USA jest naprawdę aż tak poważny problem z młodzieżą? Dlaczego Porcupine Tree tak zmieniło swój powiedzmy przekaz? Wczesne płyty są znacznie bardziej, że tak powiem, "poetyckie". A tu wszystko jakby na talerzu...
@inyourface: Blackfield ma swoją wizję, ale kompletnie mnie ona nie przekonuje. Dwa pierwsze solowe albumy też mnie specjalnie nie zachwyciły i nie poświęcałem im dużo czasu.
Jeśli natomiast chodzi o "The Raven That Refused to Sing" oraz "Hand Cannot Erase" - są to świetne, solidne albumy i według mnie ciężko szukać w tych latach czegoś lepszego w gatunku.
Co do przytoczonego przeze mnie kawałka, "Happy Returns", to według mnie bardziej klasycznego
Mirki mam do Was nieco metafizyczne pytanie. Czy macie takiego artystę, którego sztuka dociera do Was niemal w 100%, którego dzieła wydają się być idealnie skorelowane z waszą wrażliwością i gustem? Dla mnie takim artystą jest Steven Wilson (muzyk m.in Porcupine Tree, Blackfield, No Man). Każdy jego album podoba mi się od początku do końca i nawet tysięczne przesłuchanie jego płyty wywołuje u mnie zawsze silne emocje i mam wrażenie, że trąca
@kwarc87: Byłem 17.04 w Poznaniu. Nie był to mój pierwszy koncert SW, ale cały czas jestem miło zaskakiwany :-). Świetne nagłośnienie, Sala Ziemi akustycznie jest świetnie przygotowana na takie koncerty. Trzy godziny bardzo dobrej muzyki. Dobre posunięcie z podziałem koncertu na 2 części. SW jak zwykle w formie. IMHO jego ostatni solowy projekt to mistrzostwo świata i już długi czas nie wychodzi z mojego odtwarzacza CD.

Udało mi się nawet zrobić
Pobierz
źródło: comment_DNiohC6guaPkAG316VcxLtefmnRSnMTA.jpg