Moja świnka, Fresco, miała problemy z łapkami, robiły się rany. Diagnoza-za gruby i za mało ruchu. Ale ok, dostał antybiotyk. Nic. Spuchły-stwierdzono stawy zwyrodnieniowe. Potem biegunka (podany węgiel-na dwa dni pomogło, i od nowa, pomimo, że wciąż miał węgiel w butelce)-podejrzenie, że robaki(chociaż już wtedy wet wspominała o raku). Odrobaczenie nic nie dało. Do ran na łapach się wdało zakażenie i ropa zaczęła się zbierać. W międzyczasie wyłysiał na brzuszku i poważnie
ostrzyjnoz - Moja świnka, Fresco, miała problemy z łapkami, robiły się rany. Diagnoza...

źródło: comment_vRzExwduIicnxk3Oa9zl3ExBmzeqLclh.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@matra: Nom. Ale ja nie wytrzymałam. Kupiłam następnego szczura. Okazało się, że w ciąży... po miesiącu miałam 8 małych klusków. Teraz mi został jej synek. I dwie świnki morskie. Dobrze, że z tylko jednym zwierzęciem jest problem.
  • Odpowiedz