@tmp1: wgl przez pomyłkę sądu (wezwali mnie zamiast mojego ojca, którego i tak nie było sensu wzywać, bo od przynajmniej 2 lat wtedy nie mieliśmy kontaktu stałego) raz miałem z nim interakcję to jego cała reakcja na mnie to żadne "przepraszam" czy nawet sztuczne "wiesz, jak mi przykro?" a po prostu "Wszystko dobrze?". Chłop zero skruchy, z tego co tam coś Daniel (ten mityczny ratownik) wspominał mojej mamie, gdy pracowali
  • Odpowiedz
@tmp1 To po prostu jesteś człowiekiem, nie robakiem jak ten typ, bo @JuanPablitoSegundo_2137: opisał normalkę. Historie po potrąceniach na granicy śmiertelnego, są mi znane, a typ ogląda zderzak i szybę, po czym dzwoni do papugi co ma gadać jak 997 przyjedzie, norma. Po prostu sporządzają zawsze notatkę i w niej 997 wpisuje, coś co później działa na niekorzyść, typu nie widziałem człowieka, szyba ośnieżona, a każdy przewoźnik duży w
  • Odpowiedz