6513,45 - 15,2 = 6498,25

Dziś nareszcie znalazłem czas na wybieganie. I nawet jestem zadowolony z wyników. Oprócz rękawiczek zaopatrzyłem się też w czapkę i mogę powiedzieć, że komfort biegu mocno się zwiększył. Niestety, nie wziąłem chusteczek, a po niedawnej chorobie męczy mnie jeszcze katar. ;/ Ponadto stwierdzam, że #biegajnoco to jednak najlepsza pora. Poza tym dziś było piękne, bezchmurne niebo. A, i szczerze mówiąc audiobook jednak wygrywa w moim
Univ3rse - 6513,45 - 15,2 = 6498,25



Dziś nareszcie znalazłem czas na wybieganie. I...

źródło: comment_AgwSw6vGJtjEd6bUmX0gerTrnNobqy0H.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Janodemon: Domyśliłem się. ;P Ale spójrzmy prawdzie w oczy.. pierwszy raz, gdy miałem je na sobie to miałem z czego śmieszkować, bo naprawdę wygląda się w nich komicznie. Ale z czasem idzie się przyzwyczaić. ;p
  • Odpowiedz
7092,62 - 16,48 = 7076,14

Trochę se jednak polatałam, bo po tym, jak wyszłam oglądać ludzi na 34km maratonu to im pozazdrościłam i nie mogłam sobie odpuścić odrobiny przebierania nogami. A propos - obiecane #nogibiegaczy na tle peerelowskiego wystroju pokoju. Żarcik "trasę pani pomyliła!" słyszałam od przechodniów dwa razy. ;)

#sztafeta
Elveen - 7092,62 - 16,48 = 7076,14



Trochę se jednak polatałam, bo po tym, jak wysz...

źródło: comment_HvaxblUKW9Y1F86mQ6XIYkP3oeNinDCg.jpg

Pobierz
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TheGirl: Kurdę, tylko do tego remontu najpierw trzeba mieć rower. A do mini szklarni kawałek szkła...

Przy okazji przypomniał mi się suchar:

Jeden debil spotyka drugiego debila niosącego
  • Odpowiedz