@kkb1: Na mnie zawsze wielkie wrażenie robiło to "łkające" brzmienie gitary Oldfielda, nawet w takich w sumie zwykłych popowych utworach (które wychodziły mu swoją drogą całkiem nieźle jak na ex-progowca, 10000x lepiej od takiego Yes) brzmi to świetnie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Shadow on the wall!

Shadow on the wall!

Shadow on the wall!

Like a shadow on the wall!

Shadow on the wall!
rowerzy - Shadow on the wall!

 Shadow on the wall!
 Shadow on the wall!
 Like a sha...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oldfielda tu ostatnio pod dostatkiem, ale ten album mało kto zna. A warto, bo przedni, pełny smaczków, tło jego powstawania też ciekawe.

Mike Oldfield - Amarok

Mike Oldfield już od dłuższego czasu nie był z współpracy z Virgin zadowolony – narzekał zwłaszcza na brak odpowiedniej promocji kolejnych albumów – i naciski na stworzenie kontynuacji „Dzwonów” przelały czarę. Postanowił na zakończenie kontraktu nagrać dzieło zamierzenie antykomercyjne, z którego nie sposób będzie wybrać jakiegoś zwięzłego
Rottweill - Oldfielda tu ostatnio pod dostatkiem, ale ten album mało kto zna. A warto...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach