Tak oglądam te wiadomości, gadają tam o tym że cała Polska angażuje się w szycie masek, drukowanie przyłbic itp. i się zastanawiam o tej produkcji przez pojedyncze osoby metoda no jak by nie patrzeć chałupnicza.
Zastanawiam się dlaczego prywatne osoby potrafią drukować na własnym sprzęcie po 2-4 godziny jedna przyłbicę albo tylko jej część, zaś w wielu uczelniach w całym kraju na wydziałach takich jak materiałoznastwo, szkoły zawodowe i techniczne stoją zamknięte
Zastanawiam się dlaczego prywatne osoby potrafią drukować na własnym sprzęcie po 2-4 godziny jedna przyłbicę albo tylko jej część, zaś w wielu uczelniach w całym kraju na wydziałach takich jak materiałoznastwo, szkoły zawodowe i techniczne stoją zamknięte



































Pisze z pytaniem, może mądrym może głupim...
Czy byliby tu chętni na zakup większej ilości maseczek?
Mama jest krawcową, skrócili jej etat w pracy i chałupniczo szyje maseczki dla szpitala (podwójna warstwa flizeliny medycznej 30g), ALE znając sytuację na rynku, może są tu osoby potrzebujące maseczek do zakładu, firmy lub czegoś podobnego?
Jedna z firm już wzięła od nas 500 maseczek, jeżeli będą chętni to zapraszam na pw po więcej szczegółów.