NG Life połączone z Kate Bush śpiewającą Wuthering Heights staje się najpiękniejszą historią miłosną jaką dane mi było przeczytać. Po latach, czas na re-read. Jeśli ktoś nie czytał, a lubi romansiki to polecam.
@pitrek136: i tak, i nie. Anime jest bardziej realistyczne, historia jest jakoś spójniej przedstawiona, natomiast manga jest bardzo "frywolna" w opowiadaniu i zdecydowanie nie jest kierowana do młodych. Ciąg fabularny w 80% się pokrywa (anime jest na pewno dłuższe i bogatsze), czasami zmieniona jest kolejność, ale zmiany są IMO na korzyść anime. Jeśli lubiłeś anime, to mange jak najbardziej warto - dostajesz ten sam klimat, ale nie nudzisz się oglądając dokładnie
Moje drogie #mirki i #pieknegazele - jest tu ktoś kto potrafi rysować w stylu #manga #anime ? Potrzebowałbym jednej prostej grafiki w szczytnym celu. Ktoś coś?
Pytanie: oglądacie zawsze jedną serię na raz, czy nie robicie sobie takich limitów? Jak wam się coś nadal wydaje nudne po 10 odcinkach na 24, to odpuszczacie, czy zaciskacie zęby i ciśniecie do końca "żeby przynajmniej znać", "bo skoro już tyle..." ?
@Goryptic: Nie robię sobie limitów, np na wiosnę tego roku planowałam oglądać chyba 2 nowe serie, skończyło się na tym,że oglądałam 6 czy 7 -,-Zazwyczaj nawet jeśli seria mi się wybitnie nie podoba albo jest bardzo,bardzo nudna, to zmuszam się i oglądam do końca, było jednak kilka nadzwyczajnych perełek, których po prostu nie zdzierżyłam albo zupełnie niczym mnie nie zainteresowały i rzucałam je w połowie (ale takich przypadków było baaardzo niewiele,np
@Goryptic: Potrafię serię rzucić nawet na przedostatnim odcinku. Z reguły oglądam do końca, ale anime ma sprawiać mi przyjemność a jak zaczynam się męczyć to odpuszczam. Najlepszym przykładem jest dla mnie Kimi ni Todoke, nie obejrzałem ostatniego epka jeszcze, a oglądałem serię zaraz po premierze. I druga sprawa, że zawsze na nowy sezon zapuszczam po jednym odcinku z każdego animca, może akurat mi się spodoba.
@Konata: Mononoke (nie Hime), Kamichu, Sasami-san@Gambaranai, od biedy Kannagi i Uchoten Kazoku. Z wyjątkiem Kamichu wszystkie są warte zainteresowania.
Czytam 20th century boys (zostało mi 50 chapterów do końca), i zauważyłem, że są 3 filmy. Niestety są one live action :/ Oglądał ktoś i może powiedzieć, że są słabe/w miarę/dobre?
I wiadomo czy kiedykolwiek zrobią anime? Bo mogłoby być świetne. Z drugiej strony chyba będzie ciężko o anime, bo minęło już 7 lat od zakończenia mangi :(
Zauważyłem, że chyba przybyło mikrobów spod herbu #anime, więc zaapeluję znowu: jeśli ktoś zna jakieś poważne anime z gatunku horror, seinen, dramat/psychologiczne z elementami fantastyki bądź kwasu, to niech da znać. Poszukuję takich BEZ: ecchi, głupawego humoru, fanserwisu, serii szkolnych, generalnie najpiej jak bohaterami nie są uczniowie, tylko dorośli.
Znam już: Aoi Bungaku, Eikyuu Kazoku, NHK ni Youkoso, REC, Human Crossing, Genius Party, Ibara no Ou, Gyo, Monster, Kuuchuu Buranko, Mouryou
Czytam sobie "Classmate, Kamimura Yuuka wa Kou Itta" i jestem pozytywnie zaskoczony. Przypadkiem znaleziona manga okazała się mieć całkiem wciągającą fabułę. Czyta to ktoś?
Jakbym miał opisać w kilku słowach to bym powiedział, że to jest połaczenie matrixa i the truman show.
http://myanimelist.net/people/3134/William_Shakespeare
#anime #manga