Potrzebuję sporo atencji (tyle co przeciętny człowiek mniej więcej, może trochę mniej). Więc w czym jest problem? Otóż jak mam ją dostać jak raczej unikam ludzi? Jak siedzę wśród ludzi na tyle długo by zaspokoić moje ego to potem przez kilka godzin nie mam na nic ochoty bo przedawkowałem kontakt z ludźmi. Nie mogę mieć i atencji i sporo spokoju jednocześnie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#mamtegodosyc
Filareta - Potrzebuję sporo atencji (tyle co przeciętny człowiek mniej więcej, może t...

źródło: comment_15871973385X8c2qG0OqNNuKYFRisw7p.jpg

Pobierz
@Filareta nie wiem młody, nie wiem

Wiem o co ci chodzi, z jednej strony ehhhh brakuje kontaktu z ludźmi a z drugiej jak już jest to boże jak się męczę (przynajmniej ostatnio). Nie wiem szczerze mówiąc co z tym zrobić, ale napiszę jak się dowiem xD

Jesteś zajebisty ()
  • Odpowiedz
Najbardziej mnie smuci brak sprawiedliwości na świecie.
Rodzisz się bez rąk i nóg i umierasz po kilku dniach w ogromnym cierpieniu? Zajebiście, w nagrodę twoi rodzice będą smutniejsi
Jesteś pośmiewiskiem przez całą naukę w szkole? Super, na studiach i w pracy nic się nie zmieni, w nagrodę dostaniesz choroby psychiczne i traumy
Umierasz z głodu w Afryce? No i prawidłowo, w zamian łap jeszcze HIV.
Życie to dno moi drodzy. Nie dla
Filareta - Najbardziej mnie smuci brak sprawiedliwości na świecie.
Rodzisz się bez r...

źródło: comment_1586791110fbmP6MzqowhbiTuNK51uWU.jpg

Pobierz
I znowu jedyne co czuję to żal że nie czuję miłości xD
Trochę mnie to przygnębia, co jest oczywiste, ale też irytuje - chciałbym wyzbyć się tego, być szczęśliwym singlem zwłaszcza, że wiem, że znalezienie dziewczyny nie rozwiąże moich problemów.
Lubię sobie wyobrażać się jako bohatera epoki romantyzmu, który cierpi w imię większego dobra, z tym że moje cierpienie w ogóle jest bezsensowne. Lubię jak mi się współczuje ale też nie lubię
Filareta - I znowu jedyne co czuję to żal że nie czuję miłości xD
Trochę mnie to prz...

źródło: comment_15866980523MUHMWebytblA7XhMGJJWE.jpg

Pobierz
@Nizax: Możesz mieć rację z tym, że boję się opuszczenia - ale tylko podświadomie, bo nie czuję tej obawy w ogóle, najwyżej jest gdzieś głęboko. Dużo bardziej boję się, że nie będzie miał mnie kto opuścić.
Nie wiem czemu tak naprawdę chciałbym kogoś z lekką chorobą psychiczną. Może być tak jak ty mówisz, może być chęć po prostu "urozmaicenia" życia, a może szukam kogoś kto by mnie zrozumiał a wśród
  • Odpowiedz
Siedzę sobie w fotelu w pozycji, której za 10 lat będę żałował przez ból pleców. W sumie wszystkiego będę żałował. Bo z czego mam być szczęśliwy? Jedyna rzecz z której jestem szczerze dumny to kolekcja pustych puszek po monsterkach. #!$%@? jedyna. Mam nasrane obowiązków podwójnie przez elerning, więcej domowych zadań i prac. Powiedzcie mi po co my żyjemy? Na #!$%@?? I tak nasi bliscy najpewniej za niedługo umrą, a kiedyś to na pewno, czeka nas kryzys bez którego w Polsce i tak było słabo. Część z nas nie ma nawet bliskich by móc martwić się o to kiedy odejdą; część z nas nie ma nawet po co martwić się o bliskich bo sami są obiektem zmartwień.
Wracając: co ma mi/wielu innym w mojej sytuacji sprawiać szczęście?
Pytam poważnie, co?
Weźmy na przykład zdobywanie celów - zajebiście, problem z tym że nie jestem w ogóle ambitny, jedyne czego pragnę to nie czuć bólu i głodu bo do smutku zaczynam się powoli przyzwyczajać.
Druga połówka? Oderwana od rzeczywistości wizja zaspokojenia swoich egzystencjalnych potrzeb stworzona przez jakiś piwniczaków-romantyków, która utrzymuje się do tej pory w naszej kulturze - to przez nią zamiast skupić się na leczeniu objawów wielu ludzi szuka związku na siłę lecząc objawy i najczęściej raniąc innych. Co jest w ogóle fajnego w związku? Poczucie bycia kochanym? Poczucie bycia porządnym? Poczucie bezpieczeństwa? Poczucie posiadania jakiegoś większego celu bytu na tym #!$%@?łku? No fajnie. Na samą myśl że tego teraz nie mam jak i po osiągnięciu mogę w każdej chwili to stracić tylko mnie uszczęśliwia. Szkoda że ostatnie zdanie to fałsz.
Szkoda że X lat temu jakaś ryba postanowiła sobie wyjść z wody. Trochę w sumie to śmieszne, nie powiem.
Filareta - Siedzę sobie w fotelu w pozycji, której za 10 lat będę żałował przez ból p...

źródło: comment_1586201011BqhOKYlknvzP7u6w7oEVcH.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@Filareta a nie, nie jest źle () jutro chce wstać rano i coś porobić pożytecznego ale mam taki dziwny nastrój że więcej pytań niż odpowiedzi xD na tematy wszelakie, to nawet nie chcę szitpostować na nocnej bo sama nwm o czym

Kiedyś raczej tak, jesteś git, poradzisz sobie z życiem
  • Odpowiedz
@Filareta: Twój nastrój porównałbym do wahadła, chwile radości zmieniają się w chwile rozpaczy. Nie martw się w pewnym momencie każde wahadło traci energie i się zatrzymuje wtedy osiągniesz spokój. Nic Cie nie będzie cieszyć ale też nic nie będzie Cię smucić.
  • Odpowiedz
No i złapał mnie dół, powoli #mamtegodosyc. Nic mi się nie chce. Szkoda że nie mieszkam sam i muszę wysłuchiwać jak ktoś co chwila coś ode mnie chcę. Nosz #!$%@?, nie potraficie ludzie zamknąć się na chwilę? Nie rozumiecie że wolę sobie posiedzieć samemu niż angażować się w wasze sztuczne życie towarzyskie?
#gorzkiezale