@deyna: gardzę tobą. Mógłbym pomyśleć o zabiciu takiego zwierzęcia jedynie w przypadku realnego zagrożenia z jego strony, a ty byś sobie #!$%@? na ruszt wrzucał...
@SiekYersky: nie jestem głodny ani w potrzebie, ale gdyby była taka sytuacja, że albo go zjem albo umrę z głodu to bym się nawet pół sekundy nie zastanawiał. Tak samo jak ten wspaniały kot. Oczywiście jako człowiek bym potrzebował jakiejś broni.