Jest mi trochę wstyd, że żyję w kraju, w którym na czas wyborów wycofuje się książkę na temat prezydenta – i że nie jest to temat dla mediów, nikt o skandalu nie krzyczy, nikt o niedopuszczalnej cenzurze. Gdyby Komorowski autorowi wytoczył proces, to jeszcze wtedy bym zakaz sprzedaży zrozumiał, ale skoro procesu nie ma – to nie rozumiem w ogóle. Wygląda więc na to, że ktoś chce wygrać wybory przez niedopowiedzenie, przez