Życie Carlita (1993)

Dzisiaj będzie coś z zupełnie innej beczki, bo będzie o trochę innym gatunku niż zwykle. "Życie Carlita" Briana De Palmy to jeden z moich ulubionych filmów, który uważam za absolutne arcydzieło. Dlaczego tak sądzę? O tym dowiecie się z tekstu poniżej. Zapraszam! --> https://wildweekly.pl/2021/11/03/zycie-carlita-1993/

#nwjaktonazwac (tag autorski) #kinogangsterskie #film #filmweb #ogladajzwykopem #filmnawieczor #gruparatowaniapoziomu
SuperEkstraKonto - Życie Carlita (1993)

Dzisiaj będzie coś z zupełnie innej beczki...

źródło: comment_1635962476FMSLE1TbF4np7JFqZ2i8JN.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wcaleniepchamsiewmultikonto: to akurat wynika z tego, że byłem w pracy, a kumpel publikuje na stronie i fb. W zasadzie cały blog jest jego i on tam wszystko ogarnia, a ja pisze co jakiś czas teksty. Tutaj wrzucam tylko moje wypociny, stąd opóźnienia bo robię to po powrocie do domu. Moge mu zasugerować stworzenie oddzielnego konta, ale też nie wiem jak u niego będzie to wyglądać z czasem.
  • Odpowiedz
Obejrzałem dopiero teraz, choć ciągnęło mnie do kina, ale jednak taki film wolałem obejrzeć w domowym zaciszu, wolny od wszelkiego rodzaju rozpraszaczy.
Scorsese jak zwykle mnie nie zawiódł. Majstersztyk, długi, ale każda minuta jest przyjemna, jak on to skurczybyk robi? Ciężko mi porównać z Chłopcami z ferajny, albo Kasynem, jeszcze za wcześnie, ale czuje się tutaj zupełnie inne tempo, klimat, czasami nawet taką nutkę Wilka z Wallstreet (ujęcia przy przemówieniach Hoffy). Fabularnie jest
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach