#dowcip #kawal #humor

Do niemieckiego lekarza przychodzi Turek:

- Panie doktorze, ostatnio czuje się bardzo przygnębiony. Czasem mam nawet ochotę rzucić to wszystko i się rozpłakać.

- Hmm... Niech Pan w takim razie weźmie duży worek po ziemniakach i wrzuci tam czosnek, jakieś stare warzywa, dużo gówna, błoto i martwego szczura. Potem niech Pan codziennie wkłada głowę do worka i wącha dokładnie przez dwie godziny.

Facet zdziwił się, ale zrobił co lekarz
#dowcip #kawal #humor

Podpity facet wraca do domu. Żona do niego:

- Ty pijaku, tylko wódka ci w głowie!

Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi:

- Przyniosłem test, zaraz zobaczymy, jaka ty obeznana i kulturalna jesteś!

Żona na to:

- Zobaczymy, czytaj.

- Pytanie pierwsze: wymień jakieś dwie waluty.

- No, na przykład dolar i euro.

- Dobra. Teraz wymień dwa typy środków antykoncepcyjnych.

- Jejku, mogę ci wymienić co
#humor #kawal

Żona do męża w czasie kłótni:

- Co Ty sobie myślisz, ja też chce mieć jakieś kieszonkowe. W związku z tym od dzisiaj za sex w pościeli płacisz mi 100zł, a na dywanie 30zł.

Mąż na to:

- A żeby Cię babo szlag jasny strzelił ..... - po czym wyszedł z domu.

W celibacie wytrzymał tydzień, po tym czasie przychodzi w milczeniu do żony, kładzie stówę na stół i patrzy
#humor #kawal

Dlaczego zwolniłem moją sekretarkę."

Dwa tygodnie temu były moje urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieje, ze rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie miała jakiś prezent...

Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach.

Myślałem, ze chociaż dzieci będą pamiętały - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem.

Kiedy jechałem do pracy, czułem się samotny i niedowartościowany.

Jak tylko wszedłem do
#kawal #humor

Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota.

- Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka. Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:

- Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.

Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik... Za chwilę jednak znów głos...

- Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na
#kawal #humor

Rano, w pracy, przy kawie rozmawiają dwie koleżanki:

- Jak tam Twój wczorajszy sex? -beznadzieja... mąż przyszedł do domu, w 3 minuty zjadł obiad, potem 4 minuty bzykania i po dwóch minutach spał... A u Ciebie?

- No u mnie rewelacja mąż przyszedł do domu, zabrał mnie na przepyszna romantyczną kolację. Później przez godzinę wracaliśmy do domu spacerkiem przez miasto, potem świece i godzina przecudownej gry wstępnej. Następnie godzina nieziemskiego
#kawal #dobrykawal #humor

Był sobie facet w raju. Nudziło mu się trochę, więc poprosił Boga, żeby pokazał mu piekło. A w piekle... ludzie jeżdżą prima sort bryczkami, laseczki diabelskie, piwo, wóda, narkotyki - wieczna impreza. I facet zaczął nagabywać Boga, by ten wysłał go do piekła:

- Nie, nie można. Żyłeś uczciwie, nie nagrzeszyłeś - nie.

- To wyślij mnie Boże na tydzień na ziemię, nadrobię.

- OK.

Facet na ziemi zabrał
@keram244: Był sobie misjonarz, który podróżował po świecie. Pewnego razu przechodził przez dżunglę w Indiach i natknął się na słonia który stał z uniesioną łapą, gdyż wbił mu się w nią jakiś kolec. Misjonarz podszedł do słonia, usunął kolec i uratował słonia. W tym momencie słoń, położył misjonarzowi trąbę na ramieniu i spojrzał mu się głęboko w oczy. Misjonarz pomyślał: nie ma za co słoniu, może kiedyś się jeszcze spotkamy, cieszę
Idzie podróżnik przez sawannę w Afryce i nagle widzi, wielka chmura kurzu, uciekają* zwierzęta, żyrafy, lwy, bawoły, antylopy, wszystkie maja wytrzeszczone z przerażenia oczy. Podróżnik odsunął się zdziwiony pod drzewo, żeby uniknąć stratowania. Idzie dalej. Nagle - wielka ucieczka murzynów - znów chmura kurzu, ociekają mężczyźni, dzieci, kobiety murzyńskie z dzbanami na głowach, murzyńscy starcy, inwalidzi na wózkach, wszyscy skrajnie przerażeni...

Podróżnik łapie jednego i pyta:

- Ej, co jest, dlaczego wszyscy
#humor #kawal #dowcip

Śnieżna zima 1952. Leśniczówka Pranie nad jeziorem Nidzkim. W izbie oświetlonej płomyczkiem lampy naftowej, nastrojowy półmrok. Zza zamarzniętych szyb dochodzą groźne pomruki szalejącego wiatru. Przy biurku sam Mistrz pochylony nad kartką wyrwaną z notesu, skreśla kolejne wersy Kroniki Olsztyńskiej. Skrzypienie pióra potęguje tylko urok tego sielankowego obrazka.

- Natalio? - przerywa ciszę głos mężczyzny.

Siedząca w fotelu przy kominku kobieta podnosi oczy znad robótki ręcznej i pyta:

- Co?
@enef: Był sobie bardzo znany i bogaty rycerz. Ani pieniądze ani sława, jak to powszechnie wiadomo szczęścia nie dają. I tak, bohater naszego dowcipu nie był szczęśliwy. Postanowił pewnego dnia owo "szczęście" znaleźć. Kupił sobie kijek od mopa, zawiesił nań worek (treningowy), paczkę malborasów i wyruszył w świat. Szedł, szedł, aż doszedł do rozdroża czy jak kto woli rozstaju dróg. Jedna droga idzie w prawo druga w lewo. Pośrodku chatka... Bohater